Około południa w prywatnym domu szefa MSZ, Radosława Sikorskiego rozpoczęło się jego spotkanie z brytyjskim odpowiednikiem, Davidem Lindonem Lammym
Lammy po zwycięstwie Partii Pracy w czwartkowych wyborach do Izby Gmin objął stanowisko ministra spraw zagranicznych.
"Gdy obejmę ministerstwo spraw zagranicznych konieczne będą pewne fundamentalne zmiany. Musimy zresetować nasze stosunki z Unią Europejską, opierając je na nowym pakcie bezpieczeństwa UE -Wielka Brytania. Potrzebujemy resetu w kwestii klimatu, bo chcemy, aby Wielka Brytania ponownie objęła przywództwo w sprawie walki z kryzysem klimatycznym. Potrzebujemy też resetu z wschodzącymi mocarstwami i z globalnym Południe" - mówił 2 lipca, gdy jeszcze był kandydatem na szefa brytyjskiej dyplomacji.
W Chobielinie trwa spotkanie min. @sikorskiradek z ministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii 🇬🇧@DavidLammy.
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) July 7, 2024
Polska znalazła się na trasie pierwszej podróży zagranicznej nowego szefa brytyjskiej dyplomacji. pic.twitter.com/3O5fzK7bK4
W sieci pojawiły się pytania, czy prywatny dom to właściwe miejsce na spotkanie państwowe.
Dlaczego oficjalne wizyty odbywają się w prywatnym domu ministra? Będą taśmy dla Putina?
— Pani Hania 🇵🇱 🇨🇭🇵🇹 (@HMaegerle) July 7, 2024
- Ciekawe czy zabezpieczono i jak kontrwywiadowczo prywatny dom, w którym doszło do rozmów o dużym znaczeniu politycznym - wskazał dr hab. Sławomir Cenckiewicz, były szef Wojskowego Biura Historycznego.
Ciekawe czy zabezpieczono i jak kontrwywiadowczo prywatny dom w którym doszło do rozmów o dużym znaczeniu politycznym https://t.co/7kt1lpVAQR
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) July 7, 2024
To normalne, że minister spraw zagranicznych odbywa oficjalne spotkania z obcymi ministrami w prywatnych posiadłościach? https://t.co/izvEc0mzqq
— Łukasz ⛤𓂀🇪🇸 (@eurovibez) July 7, 2024