"Wiele wskazuje na to, że podczas jazdy 43-latek popijał sobie alkohol, gdyż w samochodzie była otwarta butelka wódki. Gdyby nie szybka reakcja pieszych, mogło dojść tragedii"
– powiedział Ruciński.
Dodał, że mężczyzna za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem – grożą mu dwa lata więzienia, wysoka grzywna i oczywiście sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Okazało się również, że jechał bez uprawnień, gdyż w 2016 r. stracił prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu.
Do tej niebezpiecznej sytuacji doszło w niedzielę na jednej z ulic Świebodzina. Będący w pobliżu policjanci dobiegli do samochodu, który zatrzymał się na środku przejścia w momencie, gdy byli na nim ludzie. Funkcjonariusze wyciągnęli z niego pijanego kierowcę. Badanie wykazało, że miał prawie półtora promila alkoholu w organizmie.