Na wniosek śledczych mężczyzna został przez sąd tymczasowo aresztowany na dwa miesiące
– poinformował rzecznik policji w Cieszynie asp. Krzysztof Pawlik.
O pierwszej kradzieży policjanci zostali powiadomieni w czerwcu br. Szybko ustalili, kto może stać za przestępstwem i zatrzymali go, odzyskując część skradzionego towaru. "27-letni mieszkaniec Cieszyna miał wówczas przy sobie także pewną ilość narkotyków. Nie przyznawał się jednak do niczego. W trakcie postępowania policjanci ustalili, że wcześniej dopuścił się on już kilku kradzieży" – powiedział Pawlik.
Trzy tygodnie temu mężczyzna został doprowadzony do prokuratury. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. 27-latek nie stosował się jednak do poleceń. Okradł kolejny sklep. Został ponownie zatrzymany, ale tym razem sąd zadecydował o umieszczeniu go na dwa miesiące w areszcie tymczasowym.
Mężczyzna nie ograniczał się tylko do okradania sklepów. Policjanci ustalili, że kilka miesięcy temu dwukrotnie zawiadomił służby ratunkowe o pożarze kamienicy, którego nie było. "Strażacy, gdy dotarli we wskazane miejsce, nie potwierdzili zagrożenia. Zawiadamiający dzwonił z telefonu komórkowego bez karty SIM sądząc, że pozostanie anonimowy" – poinformował rzecznik cieszyńskiej policji.
Za kradzież z włamaniem grozi nawet 10 lat więzienia. Wywoływanie fałszywych alarmów zagrożone jest karą do 8 lat więzienia. "Sprawa jest w toku. Nie możemy w tej chwili wykluczyć, że przestępca usłyszy dodatkowe zarzuty" – powiedział asp. Pawlik.