Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Odrzucamy wszystkie tezy artykułu”. Oświadczenie Wojskowego Biura Historycznego po publikacji Onetu

- Wojskowe Biuro Historyczne nigdy nie porzuci rozpoczętego w 2016 r. procesu porządkowania i udostępnienia skrywanych przez lata materiałów Ludowego Wojska Polskiego i jego oficerów ukrywających do dziś swoją komunistyczną przeszłość - napisało w oświadczeniu po publikacji Onetu WBH. Jednocześnie przekazało, że "odrzuca wszystkie tezy" zawarte w tekście Edyty Żemły i Marcina Wyrwała.

Autor:

W artykule "Sławomir Cenckiewicz oraz Wojskowe Biuro Historyczne pod lupą służb i prokuratury" portal Onet poinformował w czwartek, że "tajne i ściśle tajne dokumenty z archiwów wojskowych były bezprawnie odtajniane przez szefa Wojskowego Biura Historycznego Sławomira Cenckiewicza i jego współpracowników". Zaznaczono, że "takie zawiadomienie wpłynęło do Żandarmerii Wojskowej i Służby Kontrwywiadu Wojskowego". "Według informacji Onetu złożył je pełnomocnik ds. ochrony informacji niejawnych w WBH" - wyjaśniono.

"Twierdzenia o bezprawnym odtajnianiu akt są kłamstwem wielokrotnie prostowanym w odpowiedziach dla Onet" - napisał na Twitterze Sławomir Cenckiewicz.

Popołudniu na Twitterowym profilu WBH pojawiło się oficjalne stanowisko Biura ws. publikacji. Pod dokumentem podpisali się dyrektor Wojskowego Biura Historycznego, Sławomir Cenckiewicz, oraz jego zastępca, Łukasz Cięgotura.

"WBH odrzuca wszystkie tezy zawarte w artykule Edyty Żemły i Marcina Wyrwała pt. >> Sławomir Cenckiewicz oraz Wojskowe Biuro Historyczne pod lupą służb i prokuratury<< opublkowanym na portalu Onet.pl (powielone przez >>Rzeczpospolitą<<), uznając je za nieprawdziwe, nacechowane złymi intencjami i mijające się z faktami, zwłaszcza w zakresie znajomości i interpretacji obowiązujących przepisów prawa w obszarze ochrony informacji niejawnych oraz procedur związanych z odtajnianiem materiałów historycznych. Jest to o tyle niepokojące, gdyż WBH udzieliło redakcji Onet.pl stosownych odpowiedzi na wątki poruszane przez autorów publikacji, ale w większości zostały one pominięte w opublikowanym artykule"

- czytamy w oświadczeniu.

W dalszej części dokumentu WBH przedstawia zakres podjętych działań dot. informacji niejawnych i konfrontuje je z tezami zawartymi w artykule portalu onet.pl.

"Wszystkie tezy dotyczące rzekomo >>bezprawnego odtajniania<< >>tajnych i ściśle tajnych dokumentów z archiwów wojskowych<< >>przez szefa Wojskowego Biura Historycznego Sławomira Cenckiewicza i jego współpracowników<< polegają na nieprawdzie i rażącej nieznajomości obowiązujących przepisów" - pisze WBH. Biuro stwierdza, że tezy artykułu "opierają sie na zawiadomieniu żołnierza o wątpliwej reputacji, znikomych kompetencjach i krótkim stażu w WBH, który został zwolniony z WBH".

"Jednocześnie stosowne wyjaśnienia zostały złożone przełożonym w MON, jak również wniesione zostało zawiadomienie o mozliwości popełnienia przez niego przestępstwa"

- informuuje WBH.

Biuro deklaruje, że "nigdy nie porzuci rozpoczętego w 2016 r. procesu porządkowania i udostępnienia skrywanych przez lata materiałów Ludowego Wojska Polskiego i jego oficerów ukrywających do dziś swoją komunistyczną przeszłość". WBH wylicza swoje dokonania dotyczące ujawnienia akt i procederu ich niszczenia w latach 1990-2015.

"Złożyliśmy aż dziewięć zawiadomień do prokuratury w tej sprawie, nie licząc zawiadomie dotyczących karygodnego ukrywania i nieprzekazywania do IPN akt osobowych żołnierzy służących w organach bezpieczeństwa PRL. Patologie te nigdy nie znalazły się w obszarze zainteresowań dziennikarzy Onet.pl uchodzących za specjalistów w zakresie wojskowości, bezpieczeństwa i obronności".

 

Autor:

Źródło: Twitter.com, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane