Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Oburzenie Żurka po decyzji ws. Romanowskiego. Koalicjant Tuska przyznaje: To normalna procedura

Nie milknie oburzenie ze strony znacznej części przedstawicieli koalicji rządzącej po środowej decyzji sądu w sprawie Marcina Romanowskiego. Część z nich atakuje nawet sędziego, który postanowił o wydaniu listu żelaznego politykowi opozycji. Emocje w tej sprawie studzi jednak poseł Polski 2050 Paweł Śliz. Przyznaje on, że "to zwykła instytucja procedury karnej, a nie żaden przywilej".

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Marcinowi Romanowskiemu list żelazny. Oznacza to, że polityk, gdy wróci do kraju, nie będzie mógł być zatrzymany i będzie mógł odpowiadać przed sądem z wolnej stopy. Decyzja nie jest prawomocna. 

Postanowienie sądu zostało krytycznie ocenione przez przedstawicieli rządu. Minister sprawiedliwości prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura złoży zażalenie w tej sprawie i zaatakował sędziego, który podjął tę decyzję. W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik rządu Adam Szłapka.

"Prokuratura składa zażalenie na decyzję o wydaniu listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. Decyzję wydał neosędzia Konrad Mielcarek, którego powołanie i niezależność były już przedmiotem zastrzeżeń w orzecznictwie"

– stwierdził na platformie X.

Warto dodać, że - jak już informowaliśmy - rządzący nie mieli zastrzeżeń do sędziego, gdy jego decyzje im się podobały.

Jak się jednak okazuje, nie wszyscy politycy z koalicji rządzącej są oburzeni decyzją. Przedstawiciele Polski 2050 w internetowej dyskusji wskazują, że nie powinna być ona niczym zaskakującym.

"Dobrze, że sąd wydał list żelazny, i dobrze, że Romanowski go dostał. Dobro wymiaru sprawiedliwości czasem wymaga ustępstw. Tu nie chodzi o to, żeby gonić króliczka, tylko żeby go złapać. To też pokazuje, że wymiar sprawiedliwości w Polsce działa. List żelazny to zwykła instytucja procedury karnej, a nie żaden przywilej"

– stwierdził na platformie X poseł Paweł Śliz.

Wtórował mu wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. - List żelazny to normalna instytucja KPK. Daje nadzieję na normalny proces. Domorosłym "prawnikom" przyznającym prokuraturze prawo do bezwzględnego sprzeciwu polecam lekturę orzecznictwa w tym zakresie - stwierdził. 

Przypomnijmy, że wcześniej Żurek wskazywał, iż list żelazny nie może zostać wydany przy sprzeciwie prokuratora, a w tej sprawie taki został złożony. W odpowiedzi na to twierdzenie obrońca Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski przytoczył wypowiedzi z orzecznictwa, które temu przeczą.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska