Parzniewska zaznaczyła, że spółka podjęła decyzję, że nie będzie przeprowadzać badań ogólnodostępnymi testami, a zleci ich przeprowadzenie autoryzowanemu laboratorium, dzięki czemu każdy przebadany kierowca otrzyma zaświadczenie o jego rezultatach. Testy mają się zakończyć w ciągu kilku dni.
Rzeczniczka dodała, że badania obejmą wszystkich 570 kierowców zatrudnionych w spółce, którzy prowadzą pojazdy na terenie stolicy. Zapewniła jednocześnie, że w drugim etapie testowani będą również kierowcy w innych miastach.
- Działamy w stanie wyższej konieczności i prosimy pracowników o współpracę
- powiedziała Parzniewska. Jednocześnie przypomniała, że żaden kierowca bez wykonanego badania nie usiądzie za kierownicą autobusu Arrivy.
We wtorek na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach kierowca autobusu linii 181 uderzył w cztery zaparkowane pojazdy i latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została przewieziona do szpitala z ogólnymi obrażeniami.
Po wypadku, który w ostatnim czasie był drugim, spowodowanym przez kierowcę Arrivy (jak podają śledczy - pod wpływem narkotyków), miasto do odwołania zawiesiło umowę z tym przewoźnikiem. W związku z decyzją o zawieszeniu przewozy zapewniają pozostali przewoźnicy. Obecnie pracownicy spółki w związku z czasowym zawieszeniem umowy przez miasto przebywają na płatnych urlopach.