Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik wciąż przebywają w więzieniu, choć w 2015 r. zostali ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę. Nowa władza ułaskawienia jednak nie uznaje i posłów wtrąciła do więzienia. Ponadto, w mocy pozostają orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, zgodnie z którymi politycy dalej są posłami.
Sejm w obecnym kształcie może mieć jednak ograniczone możliwości legislacyjne - to z uwagi na nieprawidłowo obsadzoną Izbę, w której powinno zasiadać 460 posłów (dziś to 458 posłów).
Jaką decyzję podejmie Państwowa Komisja Wyborcza. Z prawnikami rozmawiał o tym w Telewizji Republika red. Piotr Nisztor.
- Nie wyobrażam sobie sytuacji, że PKW dokona uznania mandatów za wygasłe. Sąd Najwyższy w tej sprawie bardzo jasno się wypowiedział. Oczywiście istnieje ryzyko, że nawet PKW, zamiast stać na straży prawa, stanie na wysokości zadania
- przyznał Krzysztof Wąsowski. Zastanawiał się, „w jaki sposób PKW miałaby taką decyzję uzasadnić?”.
Mec. Bartosz Lewandowski przypomniał, że „Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych to jedyna izba, która jest właściwa do rozpatrywania odwołań od postanowień marszałka Sejmu o ewentualnym wygaszeniu mandatów”. - Sąd Najwyższy się w tej kwestii wypowiedział - przyznał.
Podkreślił, że „Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik pozostają posłami”.
- Mają prawo i obowiązek do wykonywania tego mandatu. Uniemożliwianie im tego może w konsekwencji prowadzić do uznania ustawy, która zostaje uchwalona przez parlament, za niekonstytucyjną z przyczyny formalnej
- tłumaczył prawnik.
Zdaniem Lewandowskiego, „PKW nie powinna podjąć działań zmierzających do obsadzenia tych mandatów”.