Okazania pakietów wyborczych posłowie Koalicji Obywatelskiej domagają się od 22 czerwca. Zażądali wtedy zabezpieczenia kart jako dowodu w sprawie niezgodnego - ich zdaniem - z prawem wydatkowania publicznych pieniędzy na korespondencyjne wybory prezydenckie, które zarządzono na 10 maja, a które ostatecznie się nie odbyły.
Zdaniem posłów Koalicji Obywatelskiej karty do głosowania korespondencyjnego wydrukowano kosztem 70 mln złotych i zdeponowano w łódzkich magazynach pocztowych. Dariusz Joński i inny poseł KO Jarosław Urbaniak chcieli wejść na teren łódzkich magazynów pocztowych, ale - jak poinformował Joński - nie zostali wpuszczeni.
Poseł Joński powiedział, że w tej sprawie parlamentarzyści KO zrobili już wszystko, co można było zrobić.
Zdaniem posła KO, który powoływał się na relacje mediów, pakiety wyborcze wywożone są z magazynów Poczty Polskiej ("dowody są wywożone i niszczone").