Dodała, że szkolenie odbyło się w Komorowie. Udział w nim wzięli również żołnierze innych brygad WOT.
Ppor. Mac wyjaśniła, że Call For Fire to procedura wezwania ognia artyleryjskiego planowanego lub z pola walki.
- „Niezbędne informacje do wezwania artylerii określa obserwator. Wezwanie odbiera Fire Direction Center - FDC, czyli punkt dowodzenia plutonem ogniowym. Realizowane zagadnienia obejmowały m.in. opanowanie procedury wezwania ognia z pola walki, zarówno w języku polskim jak i angielskim”
- dodała.
Zajęcia były podzielone na część teoretyczną i taktyczną.
Jak podkreśliła ppor. Mac, w trakcie części taktycznej instruktorzy z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej, postawili przed terytorialsami szereg różnego rodzaju skomplikowanych zadań.
- „Żołnierze m.in. doskonalili pracę na mapach, radiostacjach, termowizji oraz noktowizji, uczyli się sporządzania dokumentacji na posterunkach obserwacyjnych, oceny odległości do celu, a także budowania skrytych posterunków obserwacyjnych oraz identyfikacji sprzętu innych armii świata”
- zaznaczyła rzeczniczka podkarpackiej brygady WOT.
Zdaniem kpr. Adriana Karłowicza z 52. batalionu lekkiej piechoty, który wziął udział w ćwiczeniach, sytuacja za naszą wschodnią granicą pokazała, jak kluczowym elementem jest artyleria na współczesnym polu walki.
- „Jest to wyjątkowe i niecodzienne szkolenie, które pozwala przećwiczyć NATO-wskie procedury wzywania ognia artylerii. Jest to okazja do wymiany doświadczeń, sprawdzenia jak ze sobą współpracujemy w warunkach zbliżonych do bojowych i do weryfikacji naszych dotychczasowych umiejętności”
- dodał kpr. Karłowicz.