"Policjanci prowadzą codziennie, na bieżąco kontrole dotyczące przestrzegania obowiązujących obostrzeń związanych z pandemią" – zapewnił p.o. rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie kom. Andrzej Fijołek.
Od 28 grudnia, od kiedy obowiązują dodatkowe obostrzenia - według których zamknięte mają być m.in. stoki narciarskie, siłownie, baseny, kluby fitness, aquaparki, a także część sklepów w galeriach handlowych - policja w Lubelskiem ujawniła 169 wykroczeń. "Wystawiono 124 mandaty karne. Skierowano do sądu 31 wniosków o ukaranie" – powiedział Fijołek.
Policjanci od 28 grudnia przeprowadzili łącznie 195 kontroli hoteli, 748 - restauracji, 742 - siłowni i klubów fitness, prawie 4 tys. kontroli dotyczyło innych obiektów jak np. baseny, aquaparki, lodowiska.
Właściciele niektórych obiektów otworzyli je i prowadzą działalność mimo zakazów, ale jak podkreślają - z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego.
Od piątku otwarty jest ośrodek narciarski w Chrzanowie. "Będą czynne trasy 3, 5, 6, 7 oraz 9 dla początkujących. Ośla łączka będzie nieczynna. Jeździć będzie można koleją oraz wyciągami" – napisano na stronie internetowej ośrodka. Jak podkreślono, zamknięta jest wypożyczalnia sprzętu, gdyż "obowiązuje zakaz funkcjonowania wypożyczalni".
"Na sobotę może uda się dośnieżyć kolejne trasy i oślą łączkę. Poszukujemy ludzi do pracy na ośrodku" – napisano komunikacie.
Właściciel Ośrodka Piotr Rzetelski twierdzi, że otwierając ośrodek, nie łamie prawa. "Po przeprowadzeniu razem z naszymi prawnikami dokładnej analizy obowiązujących zakazów, przepisów i definicji okazało się, że otwarte nie mogą być stoki narciarskie. My nie jesteśmy stokiem, tylko ośrodkiem narciarskim. Działamy więc zgodnie z prawem" – powiedział Rzetelski "Dziennikowi Wschodniemu".
Obraz z kamery, zamieszczony na stronie internetowej ośrodka, pokazywał, że w piątek po południu na nartach jeździło tam kilkadziesiąt osób.
"Policjanci skontrolują to miejsce" – powiedział Fijołek.
Otwarta jest też jedna z kawiarni w Lublinie, która oferuje wynajęcie stolika na godziny. "Macie dość siedzenia w domu? Chcecie w spokoju zebrać myśli, wyjść na randkę lub pogadać z najlepszą koleżanką o tylu ważnych sprawach?! Bardzo proszę! Wynajmijcie stolik na godziny już za 1 zł! Spotkanie z klientem, coworking, pisanie pracy, korepetycje? Możliwości są nieograniczone, a wszystko w trosce o Wasze zdrowie psychiczne i przy zachowaniu wszelkich środków bezpieczeństwa"” - napisano na portalu społecznościowym kawiarni.
W ubiegłym tygodniu otwarte zostało centrum rozrywki w Zamościu. Jego właściciel Łukasz Moskal zapewnia, że działa zgodnie z prawem, a w centrum utrzymywane są wszelkie restrykcje epidemiczne. Moskal powiedział, że otwarcie centrum rozrywki – mimo ogłoszonych przez rząd zakazów - to próba ratowania firmy, która jest źródłem utrzymania dla niego i jego rodziny. "Zdecydowaliśmy otworzyć salon, bo jak i wielu innych przedsiębiorców stoimy w kolejce do bankructwa, trzeba było podjąć decyzje, które pomogą nam się uratować" - mówił. Policja prowadzi w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.