Dwaj dzielnicowi patrolując swój rewir w środę, weszli do jednej z kamienic znajdujących się w okolicach ul. Przybyszewskiego.
"Na klatce schodowej funkcjonariusze wyczuli woń ulatniającego się gazu. Wiedząc, że zwiększony poziom oparów może spowodować niekontrolowany wybuch, pootwierali okna na klatce schodowej, a także powiadomili straż pożarną i pogotowie gazowe. Próbując ostrzec mieszkańców przebywających w kamienicy, ustalili, skąd wydobywa się zapach gazu. Po wejściu do wytypowanego mieszkania zastali w nim 70-letniego mężczyznę, który miał trudności w samodzielnym poruszaniu się. Okazało się, że w jego lokalu znajdowała się rozszczelniona butla gazowa, którą policjanci od razu zakręcili"
- przekazał Marcin Fiedukowicz z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Z uwagi na stan zdrowia mężczyzny na miejsce wezwana została karetka pogotowia. Budynek został również sprawdzony przez załogę straży pożarnej.