Prokuratura w Lubaczowie prowadzi śledztwo dot. śmierci noworodka w czasie porodu w Szpitalu Powiatowym w Lubaczowie (Podkarpackie). Śledczy sprawdzają, czy personel medyczny prawidłowo sprawował opiekę nad 19-letnią rodzącą i jej dzieckiem. Na razie nie przesądzono, czy doszło do błędu medycznego.
Jak poinformowała prok. Małgorzata Taciuch–Kurasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, której podlega lubaczowska jednostka, postępowanie dotyczy podejrzenia narażenia 19-letniej pacjentki i jej dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Dziecko było zdrowe
- Śledztwo zostało wszczęte w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstw z art. 160 § 2 Kodeksu karnego oraz art. 155 Kodeksu karnego to jest podejrzenia działania lub zaniechania personelu szpitala, który mógł doprowadzić do nieumyślnego spowodowania śmierci noworodka – poinformowała prok. Taciuch-Kurasiewicz.
Dodała, że śledczy sprawdzają, czy personel medyczny prawidłowo sprawował opiekę nad rodzącą i jej dzieckiem.
W toku dotychczasowych czynności prokuratura zabezpieczyła dokumentację medyczną 19-letniej pacjentki, przesłuchała m.in. osobę, która zawiadomiła o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Przesłuchiwani są też kolejni świadkowie. Została także przeprowadzona w Katedrze i Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie sekcja zwłok noworodka.
Badanie wykazało, że ciąża była donoszona, a dziecko było zdrowe. Sekcja nie pozwoliła jednak na jednoznaczne ustalenie przyczyny zgonu. Konieczne będą zatem kolejne badania zabezpieczonego materiału biologicznego
– poinformowała prok. Taciuch–Kurasiewicz.
Szukanie odpowiedzialnych
Zapewniła, że cały czas trwają czynności, mające ustalić dokładne przyczyny i okoliczności śmierci noworodka.
Jak wyjaśniła, śledczy zbadają przede wszystkim, czy zastosowane przez lekarzy szpitala w Lubaczowie metody diagnostyczne i lecznicze były odpowiednie do stanu zdrowia matki i dziecka w trakcie porodu, a także czy postępowanie personelu medycznego było zgodne z aktualną wiedzą i praktyką medyczną.
– Jeśli zostaną stwierdzone nieprawidłowości, prokuratura będzie ustalać, kto ponosi za nie odpowiedzialność – podkreśliła prok. Taciuch–Kurasiewicz.
Zastrzegła jednocześnie, że postępowanie jest w toku. – Na obecnym etapie śledztwa nie przesądzono, czy doszło do błędu medycznego ani kto ewentualnie mógłby ponosić odpowiedzialność za śmierć dziecka – zaznaczyła.