Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dwa miesiące na opinię psychiatrów. Ważą się losy 15-latka, który zabił w szkole

Czy 15-latek, który zabił woźną w szkole pod Wyszkowem, odpowie przed sądem jak dorosły? Ocenią to biegli psychiatrzy, którzy mają na to dwa miesiące. Do tego czasu nastolatek trafi do schroniska dla nieletnich. W piątek zapadła też decyzja w sprawie ataku w Ostrołęce: 19-letni Jakub Z. został tymczasowo aresztowany. O obu sprawach mówił rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Ostrołęce sędzia Michał Pieńkowski.

19-letni Jakub Z., sprawca ataku w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, został tymczasowo aresztowany. Sąd Rejonowy w Ostrołęce uwzględnił w piątek wniosek prokuratury. Podczas briefingu prasowego z dziennikarzami spotkał się sędzia Michał Pieńkowski - odniósł się nie tylko do sprawy Jakuba Z., ale również do szokującej sprawy z powiatu wyszkowskiego, gdzie 37-letnia kobieta zginęła z rąk 15-letniego nożownika.

15-latka spod Wyszkowa zbadają psychiatrzy

Sąd Rejonowy w Wyszkowie umieścił Wiktora Ś. na trzy miesiące w schronisku dla nieletnich. To, jak wyjaśnił sędzia, najbardziej rygorystyczne miejsce, w którym może przebywać nieletni. O tym, do którego schroniska trafi, zdecyduje Ministerstwo Sprawiedliwości.

Sąd wszczął postępowanie w sprawie jednego zabójstwa i dwóch usiłowań zabójstwa połączonych z uszkodzeniem ciała. 15-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, ale to posiedzenie było niejawne, dlatego opinia publiczna nie może poznać ich treści.

Sąd powołał biegłych psychiatrów. Mają oni ocenić przede wszystkim, czy stopień rozwoju i warunki osobiste nastolatka pozwalają sądzić go jak dorosłego. Na przygotowanie opinii mają dwa miesiące. Jeśli 15-latek nie będzie odpowiadał jak dorosły, sprawa do końca zostanie w sądzie rodzinnym. Ten może zastosować środki wychowawcze albo umieścić go w zakładzie poprawczym, co do zasady do ukończenia 21 lat, a wyjątkowo do 24 lat.

„Nie popadajmy w paranoję”

Zapytany, czy oba ataki - z Ostrołęki i Leszczydołu-Nowin - mogą być ze sobą powiązane, sędzia odpowiedział, że obecnie nie ma żadnych wiarygodnych dowodów na taki związek, choć ta kwestia jest wyjaśniana. Jak dodał, nie ma też przesłanek, by mówić o większej, skoordynowanej akcji albo internetowym „challenge'u”.

Rzecznik zwrócił uwagę, że wiele informacji krążących w mediach społecznościowych to fałszywki, które błyskawicznie rozchodzą się wśród młodzieży.  – Myślę, że nie możemy tutaj popadać w paranoję – mówił Pieńkowski. Jego zdaniem w Polsce nie trzeba systemowo obawiać się tego typu zachowań.

Pytany o poczytalność obu sprawców, sędzia odpowiedział, że jest na to za wcześnie. Rozstrzygną to opinie biegłych psychiatrów.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska