Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Czarnek zapowiedział rozwiązania na „najdroższą zimę”. Nie zabrakło ostrych słów w stronę rządu

- A państwo nie działa. Państwo jeździ do Indii. Państwo zakłada rozmaite stroje, turbany. Państwo się bawi - mówił podczas konferencji "Nadchodzi najdroższa zima w historii" kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Polityk opozycji oskarżył rząd o to, że w niewłaściwy sposób reaguje na rosnące ceny opału. Zapowiedział też projekt ustawy, który zostanie niebawem zaprezentowany.

W sobotę w Warszawie odbyła się konferencja ekspercka Prawa i Sprawiedliwości pt. "Nadchodzi najdroższa zima w historii". Otworzył ją kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek. 

W trakcie wystąpienia podkreślił rosnące ceny za węgiel i olej opałowy, co wpływa na życie nie tylko rodzin, ale i przedsiębiorców. Przywołał m.in. przypadek odwiedzonego niedawno piekarza, którego biznes z tych powodów przestaje być opłacalny.

"I znów ten przedsiębiorca nam mówi, że w zasadzie kontynuuje produkcję z nadzieją, że coś się jednak wydarzy, że będzie jakaś reakcja państwa, że zatrzyma się ten spadek opłacalności przedsiębiorczości w Polsce, bo jeśli się tego nie zatrzyma, to wszyscy jesteśmy wielkim kłopocie. A państwo nie działa. Państwo jeździ do Indii. Państwo zakłada rozmaite stroje, turbany. Państwo się bawi"

– mówił, nawiązując do niedawnej delegacji premiera Donalda Tuska.

Czarnek podkreślił, że obecnie "państwo nie daje ani przedsiębiorcom, ani zwykłym rodzinom tych osłon kryzysowych, do których jest powołane i które dawało jeszcze w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości". Dodał, że dodatki do opału były w czasach poprzedniego rządu "na porządku dziennym".

Przypomniał jednocześnie, że obecnie "państwo" ściga przedstawicieli Orlenu, którzy obniżali ceny paliw dla Polaków w czasie kryzysu. - Dlatego, że państwo polskie działało tak, jak powinno. Że w czasach kryzysu obniżało ceny paliw - nie VAT jedynie, ale ceny netto po to, żeby polscy transportowcy byli konkurencyjni w stosunku do transportowców z innych krajów, żeby Polska przedsiębiorczość była konkurencyjna w stosunku do przedsiębiorczości z innych krajów, żeby Polska gospodarka mogła się rozwijać. Za to ci ludzie powinni dostać medal na 11 listopada od pana prezydenta, a nie siedzieć w więzieniu, na litość boską - stwierdził.

Projekt ustawy

W trakcie wystąpienia kandydat PiS na premiera zapowiedział też, że w poniedziałek przedstawi rozwiązania dla Polaków na "najdroższą zimę". - Przedstawię nasz projekt ustawy, który będzie wychodził na przeciw oczekiwaniom przedsiębiorców i zwykłych rodzin, które odwiedzamy, i z którymi jesteśmy w kontakcie - powiedział.

"W przeciwieństwie do Tuska, Szłapki, Domańskiego my nie straciliśmy kontaktu z rzeczywistością. My nie straciliśmy kontaktu ze zwykłym Polakiem. Nie cieszymy się z tekturek na ulicach New Delhi, tylko patrzymy na życie konkretnego Kowalskiego w Łowiczu, w Lublinie, w Warszawie, w Łodzi, w Poddębicach i wszędzie, gdzie tylko Polacy żyją"

– powiedział.

Projekt ustawy ma zostać zaprezentowany na konferencji prasowej o 8:30.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska