W piątek sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przegłosowała wstępny wniosek postawienia prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Do decyzji odniósł się podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości kandydat partii na premiera, Przemysław Czarnek.
Polityk opozycji podkreślił, że dzięki działaniom prezesa NBP, Polska posiada rekordowe rezerwy złota. Przypomniał również, że jego praca pozwoliła na przygotowanie mechanizmu "Polski SAFE 0 proc.", z którego można byłoby finansować zakupy zbrojeniowe.
"I oni wczoraj podjęli uchwałę, że będą go jednak stawiać przed Trybunałem Stanu, mimo że w 2024 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł i orzeczenie to jest opublikowane [...] w internetowym systemie aktów prawnych Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej jest napisane - nie obowiązują przepisy dotyczące większości bezwzględnej, jeśli chodzi o możliwość stawiania prezesa NBP przed Trybunałem Stanu, bo zagraża to autonomii, niezależności Narodowego Banku Polskiego. One powinny wynosić 2/3, tak, jak w przypadku innych funkcjonariuszy publicznych"
– powiedział.
Zaznaczył przy tym, że nie obowiązuje również przepis, który by pozwalał na zawieszenie prezesa NBP w sprawowaniu funkcji w przypadku podjęcia uchwały przez Sejm. - To po co to robią? Robią to dlatego, że chcą siłą dobrać się do złota, które należy do narodu polskiego [...] dorwać się do złota, które wskazał im jako cel niejaki Klaus Bachman, który nauczył ich, jak nie przestrzegać prawa - powiedział.
Wiceprezes PiS podkreślił, że działania wymierzone w NBP mają również na celu wprowadzenie Polski do strefy euro. - Chcą nas pozbawić suwerenności monetarnej, a zatem uniemożliwić sprawowanie władzy, w tym bardzo ważnym aspekcie, przez naród polski - oznajmił.
Czarnek przytoczył także wypowiedź prof. Fabrizio Giulimondiego, współpracownika premier Włoch Giorgii Meloni: - To jest cud. To, co macie, jest cudowne. Nie możecie tego się pozbyć. My już tego nie mamy. Nie mamy własnej waluty. Nie mamy niezależności naszego banku centralnego. Jesteśmy w euro-zonie, czyli jesteśmy na smyczy. A wy macie jeszcze swoją suwerenność i nie wolno wam jej się pozbyć - miał mówić profesor prawa.
"Dlatego tutaj, z tego miejsca w Warszawie mówimy do dzisiaj rządzących - łapy precz od polskiego złotego, łapy precz od suwerenności monetarnej narodu polskiego"
– skwitował Czarnek.