Dochody przyszłorocznego budżetu zaplanowano w wysokości 1,432 mld zł, a wydatki przekroczą 1,592 mld zł. Planowany deficyt oszacowano na poziomie 160 mln zł – podał Jacek Kachel z wydziału prasowego magistratu w Bielsku-Białej.
W 25-osobowej radzie miejskiej za przyjęciem uchwały budżetowej opowiedziało się 18 radnych z ugrupowania Wspólnie dla Bielska-Białej, złożonego z radnych PO, lokalnego komitetu Jacka Krywulta oraz dwóch secesjonistów z PiS, a także stowarzyszenia Niezależni.BB. Wstrzymało się siedmiu radnych PiS.
„Budżet miasta na 2021 r. skonstruowany został w warunkach dużej niepewności co do sytuacji finansowo-gospodarczej kraju i samorządów, spowodowanej COVID-19. Będzie to trudny budżet, gdyż nikt nie wie, jak długo potrwa epidemia i jakie będą jej ostateczne skutki”
- podkreślił prezydent miasta Jarosław Klimaszewski.
Samorządowiec zwracał uwagę na okoliczności, które wpłynęły na konstrukcję budżetu. „Na zapobieganie i przeciwdziałanie epidemii COVID-19 i dostosowanie warunków pracy w czasie pandemii miasto wydało w br. ok. 7 mln zł. Oszczędności z tego tytułu wynoszą 11 mln zł. Ubytek w dochodach miasta szacuje się na 110 mln zł” – wskazywał cytowany w komunikacie magistratu Klimaszewski.
Karol Markowski, lider klub Wspólnie dla Bielska-Białej, wskazał, że budżet gwarantuje, iż „pomimo pandemii samorząd będzie realizował wszystkie zadania”. Zdaniem Małgorzaty Zarębskiej z Niezależnych.BB, jest on ostrożny, ale taka jest konieczność w obecnej sytuacji epidemicznej i gospodarczej.
Radny opozycyjnego klubu PiS Konrad Łoś zwracał uwagę na zadłużenie miasta. „Realizacja budżetu spowoduje wzrost zadłużenia do 519 mln zł. (...) Wskaźnik zadłużenia nie będzie przekroczony, ale tak duże wydatki i zadłużenie miasta teraz ograniczają wydatki w kolejnych latach” - mówił.
Magistrat podał, że indywidualny wskaźnik zadłużenia Bielska-Białej wynosi 3,02 proc. Dopuszczalny poziom wynosi 11,37 proc.
Dochody własne w budżecie zapisano na 681,6 mln zł. To 47,6 proc. dochodów ogółem. W porównaniu z 2020 r. wzrosną o 1,14 proc.
Prezydent - pomimo trudnej sytuacji – zadecydował o kontynuowaniu największych, już rozpoczętych, inwestycji.
W przyszłym roku Bielsko-Biała nadal będzie korzystało z funduszy UE. Wpływy z tego źródła ustalone zostały na 197 mln zł. Trafią one głównie na rozbudowę odcinka drogi wojewódzkiej nr 942 - 85,7 mln zł, rozbudowę miejskiego Beskidzkiego Centrum Onkologii - 56 mln zł, odnawialne źródła energii dla mieszkańców - 13,2 mln zł, a także rewitalizacji miejskich systemów nadbrzeżnych wraz z utworzeniem Centrum Edukacji Ekologicznej - 21,2 mln zł.
Jacek Kachel podał, że największy udział w wydatkach majątkowych stanowią inwestycje w transport - 113,3 mln zł, gospodarkę mieszkaniową - 81,8 mln zł, ochronę zdrowia - 76,7 mln zł, gospodarkę komunalną i ochronę środowiska - 65,5 mln zł oraz oświatę - 46 mln zł.
W projekcie budżetu 2021 r. rozdysponowano na wydatki majątkowe pieniądze z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Miasto otrzymało 34,5 mln zł.
„Pomimo znacznego ubytku dochodów spowodowanego pandemią COVID-19, kontynuowana będzie realizacja budżetu obywatelskiego, w ramach którego do wydatkowania przeznaczona zostanie kwota 8,5 mln zł”
– zakomunikował Kachel.
Rok wcześniej dochody budżetu miasta zaplanowano w wysokości 1,42 mld zł, a wydatki na 1,57 mld zł.