Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Skutki wichur nad Polską. Terytorialsi pomogą strażakom

Żołnierze z 14. Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej wesprą strażaków z Drawska Pomorskiego przy usuwaniu skutków wichur - poinformował dziś wieczorem na Twitterze minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Autor:

"Zdecydowałem o skierowaniu żołnierzy z 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej do wsparcia strażaków z Drawska Pomorskiego"

- napisał szef MON. Jak podkreślił, żołnierze będą m. in. usuwać skutki wichur, które przechodzą w tym regionie.

Zastępca dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Marek Kubiak podał w niedzielę na Twitterze, że o godz. 16.30 bez prądu pozostawało 318 025 odbiorców (najwięcej w woj.: zachodniopomorkim - 96871, pomorskim - 56395, wielkopolskim - 52231).

"Najgorsza sytuacja panuje w Drawsku ze względu na brak zasilania, próbujemy tam przerzucić te siły i środki z naszego województwa, które będą mogły wspierać zadania na terenie Drawska"

– powiedział w niedzielę zastępca Zachodniopomorskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Szczecinie st. bryg. Marek Popławski.

Wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki poinformował, że w usuwanie skutków silnego wiatru zaangażowanych jest blisko 800 funkcjonariuszy, w regionie zadysponowanych jest 200 zastępów straży pożarnej.

Do Drawska Pomorskiego skierowano też dodatkowe patrole policji, żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz grupę czterdziestu funkcjonariuszy ze szkoły aspirantów Państwowej Straży Pożarnej z Poznania. 

"Będą dodatkowe patrole w Drawsku, które nawet ze Szczecina, z oddziału prewencji zostały przekierowane. Przekierujemy tam również sprzęt specjalistyczny w postaci reflektorów olśniewających, doświetlaczy - tak, aby w razie potrzeby uzupełniać te braki, które będą występowały"

– informował z niedzielę zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie insp. Ryszard Gan.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej