Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Na wschodniej granicy coraz gorzej. Sakiewicz: „Takich działań podejmują się najemnicy"

"Nie wiadomo, co jest grą pozorów, a co jest realne. Trzeba być przygotowanym na różne scenariusze" - powiedział dziś Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" w programie Info Dzień w TVP Info.

Autor:

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało dziś na Twitterze, iż w rejonie Kuźnicy przybywa coraz więcej uzbrojonych funkcjonariuszy białoruskich służb.

W sobotę popołudniu, gościem programu Info Dzień na antenie TVP Info, był Tomasz Sakiewicz - redaktor naczelny "Gazety Polskiej" oraz "Gazety Polskiej Codziennie". Tematem rozmowy była stale pogarszająca się sytuacja na granicy polsko-białoruskiej.

Tomasz Sakiewicz, zapytany o to dlaczego trzeba było tak długo czekać na reakcję Unii Europejskiej, ONZ oraz NATO w kwestii zawieszenia sprzedaży biletów lotniczych dla obywateli tych państw, z których migranci chcieliby przylecieć na Białoruś, odpowiedział: 

"W tym czasie udało się napuścić część instytucji oraz polityków unijnych do ataku na Polskę. W związku z tym, oni musieli sobie przerobić to w głowach, że Polska jest ofiarą agresji rosyjsko-białoruskich, a z drugiej strony największą zaporą dla NATO i UE przed atakiem, póki co hybrydowym. Ofiary już są, co prawda po stronie migrantów, ale są."

"Nie mam cienia wątpliwości, że ta akcja była w jakiś sposób koordynowana. Oczywiście, większość uczestników nie miała pojęcia w czym tak naprawdę bierze udział, ale jak się atakuje swoje państwo, to trzeba liczyć się z tym, że różni wrogowie będą chcieli z tego skorzystać."

- dodał.

Komercyjne media o sytuacji na granicy

Tomasz Sakiewicz został zapytany również o to, dlaczego część mediów powiela nieco inną narrację, jeśli chodzi o wydarzenia na wschodniej granicy.

"Dzisiaj czytałem list na stronie Gazety Wyborczej, który mówił o utworzeniu korytarza humanitarnego, czyli przerwania granicy i przepuszczaniu migrantów. Trzeba pamiętać, iż część migrantów to ludzie oszukani, ale część to również osoby, które spełniają rolę najemników."

- oznajmił.

"To są ludzie często szkoleni w Moskwie i na Białorusi, mający kontakt z organizacjami terrorystycznymi. A nawet jeżeli nie, to podejmują się działań, jakich podejmują się najemnicy - atakowanie obcego państwa, atakowanie żołnierzy. Mówi się nawet o tym, że wśród nich może być rozdawana broń."

- skomentował redaktor. 

"Mamy do czynienia z jawnym oficjalnym atakiem na obce państwo, choć nie przy pomocy klasycznych środków ataku, tylko takich, jakich używa się podczas wojny hybrydowej."

- powiedział Tomasz Sakiewicz.

"Ale poziom tego ataku i środków przy nim używanych, cały czas rośnie. Nie ma żadnej gwarancji, że on się nie zwiększy."

- dodał.

"Putin i Łukaszenka sądzili, że będzie jeszcze większy chaos, liczyli na to, że migranci przedrą się przez granicę."

- oznajmił redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

"Nie wiadomo, co jest grą pozorów, a co jest realne. Trzeba być przygotowanym na różne scenariusze."

- skwitował.

 

 

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, tvpstream.vod.tvp.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej