Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Arabski kot w gdańskim ZOO

W gdańskim ZOO zamieszkała 16-miesięczna samica kota arabskiego o imieniu Maolie. Zwierzę przyjechało do Gdańska z francuskiego ogrodu zoologicznego Parc des Félins, który zajmuje się hodowlą i ochroną dzikich kotów. Opiekunowie zapewnili zwierzęciu towarzystwo samca. Mają nadzieję, że drapieżniki doczekają się potomstwa.

Autor:

Jak powiedział wieloletni dyrektor Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego Michał Targowski, koty arabskie w naturze zamieszkują tereny pustynne Afryki i południowo-zachodniej Azji. Żyją 13-15 lat. Wielkością są zbliżone do kotów domowych.

To, co wyróżnia ten gatunek drapieżników to przystosowanie do ekstremalnych warunków, w tym imponujących różnic temperatur. Ze zdumiewającą szybkością potrafią kopać nory w piasku, które służą im jako schronienie na przykład w upalne dni. Targowski dodał, że koty pustynne preferują nocny tryb życia. Polują przede wszystkim na drobne gryzonie, węże oraz stawonogi. Duże uszy pomagają zwierzęciu wychwytywać najmniejszy szelest pochodzący od ukrywającej się zdobyczy.

Koty arabskie są przepiękne. Wyglądają jak puszyste przytulanki. Stronią jednak od kontaktu z ludźmi, unikają ich. Mają przy tym niezwykłą umiejętność wyczuwania pozytywnej energii u człowieka

- zauważył Targowski.

Zwrócił uwagę, że koty pustynne są gatunkiem zagrożonym wyginięciem. "W licencjonowanych ogrodach zoologicznych należących do Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów koty arabskie są pod nadzorem koordynatora hodowlanego. Ponieważ jest ich mało, koordynator typuje placówki, które mogłyby je hodować. Muszą one spełniać określone warunki" - wskazał.

Dzięki staraniom pracowników gdańskiego zoo, koty arabskie stały się mieszkańcami ogrodu.

W 2013 roku rozpoczęliśmy budowę wybiegu dla lwów, w ramach tej inwestycji powstała też duża woliera dla kotów arabskich. Wówczas trafiło do nas dwóch osobników tego gatunku. Niestety, panowie nie potrafili się ze sobą dogadać. Byli wobec siebie nastawieni agresywnie. Ostatecznie postanowiliśmy ich eksponować na przemian. Od samego początku zabiegaliśmy o to, żeby koordynator przyznał nam także samicę

- powiedział dyrektor Targowski.

Wyjaśnił, że warunkiem otrzymania samicy było przeprowadzenie badań na płodność samców mieszkających w gdańskim ZOO. Testy wykonano w Berlinie. Na ich podstawie ustalono, że jeden z kotów jest niepłodny.

Samiec ten opuścił ogród, a w jego miejsce z francuskiego ogrodu zoologicznego Parc des Félins przyjechała do nas Maolie.

Dyrektor ZOO podkreślił, że Maolie przybyła do Gdańska ze specjalną misją - do końca przyszłego roku ma urodzić młode.

Nasz samiec - Abu ma jednak 13 lat i powoli zbliża się do kresu swojego życia biologicznego. W związku z tym nie mamy pewności, czy zdąży pokryć samicę. Jest jednak nadzieja na potomstwo - ojciec Maolie, w czasie, kiedy przyszła na świat również miał skończone 13 lat. U zwierząt już tak jest, że praktycznie do samego końca zachowują aktywność seksualną

– wytłumaczył Targowski.

Dodał, że jeśli para nie doczeka się potomstwa, Abu będzie musiał opuścić gdański ogród zoologiczny, a w jego miejsce przyjedzie nowy, około dwuletni osobnik.

Wszystko wskazuje jednak na to, że para ma się ku sobie.

Rokowania są dobre. Koty się zaakceptowały. Ocierają się o siebie, mruczą, kiziają się. Wygląda na to, że się polubiły, a to bardzo ważne, ponieważ w naturze koty arabskie są samotnikami. Łączą się w pary wyłącznie wtedy, kiedy samica ma ruję, jest sezon godowy. Później ich drogi się rozchodzą

- powiedział dyrektor gdańskiego ogrodu zoologicznego.

Michał Targowski nawiązał też do działalności oliwskiego ZOO w czasie pandemii. Przyznał, że początki były trudne, spadły dochody, a straty finansowe będą trudne do odrobienia. Przypomniał, że ogród został zamknięty dla zwiedzających 13 marca. Jego mieszkańcy mieli jednak zapewnioną stałą opiekę. Codziennie troszczyli się o nich pracownicy.

Pierwszych gości po przerwie związaną z epidemią koronawirusa, ZOO powitało 18 maja - wówczas ze względów bezpieczeństwa do ogrodu mogło wejść maksymalnie 500 osób, które zakupiły bilety online. Limit osób, które w jednym czasie mogły przebywać na terenie placówki stopniowo zwiększano.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane