Według informacji zamieszczonych na stronie Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego wojewoda ogłosiła alarm powodziowy dla powiatów: bieszczadzkiego, leskiego, sanockiego, brzozowskiego, jarosławskiego, przemyskiego, przeworskiego, leżajskiego, niżańskiego i stalowowolskiego oraz dla miasta Przemyśla i gminy Gorzyce z powiatu tarnobrzeskiego oraz gminy Dynów i miasta Dynowa z powiatu rzeszowskiego.
Natomiast pogotowie przeciwpowodziowe zostało wprowadzone dla powiatów: lubaczowskiego, krośnieńskiego, jasielskiego, dębickiego, strzyżowskiego, ropczycko-sędziszowskiego, łańcuckiego, mieleckiego, kolbuszowskiego oraz pozostałych gmin powiatu rzeszowskiego i tarnobrzeskiego oraz samego Tarnobrzega i Krosna.
W związku z intensywnymi opadami deszczu, które przechodziły przez Podkarpacie od popołudnia w poniedziałek, strażacy interweniowali ponad 900 razy.
Jak poinformował dziś rzecznik podkarpackich strażaków bryg. Marcin Betleja, najwięcej interwencji dotyczyło wypompowywania wody z zalanych piwnic, posesji, w domach mieszkalnych i budynkach gospodarczych. Strażacy udrażniali też przepusty drogowe, zabezpieczali workami z piaskiem budynki zagrożone podtopieniem, usuwali połamane konary drzew leżące na jezdniach, ulicach i chodnikach.
Według prognoz pogody, intensywne opady deszczu mają przechodzić przez Podkarpacie do środy włącznie. Rzeczniczka wojewody podkarpackiego Małgorzata Waksmundzka-Szarek zapewniła, że służby są w pogotowiu.