Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kto bronił Wałęsy u Olejnik? Nazwisko doskonale znane w Moskwie

Coraz "ciekawsi" ludzie bronią Lecha Wałęsy. Tym razem głos zabrał Stanisław Ciosek, członek PZPR i wieloletni ambasador w Moskwie.

Autor:

Coraz "ciekawsi" ludzie bronią Lecha Wałęsy. Tym razem głos zabrał Stanisław Ciosek, członek PZPR i wieloletni ambasador w Moskwie. Przyznaje jednak równocześnie, że istnienie "kwitów" było "tajemnicą poliszynela".

Ciosek to uczestnik rozmów w Magdalence, oczywiście po ówczesnej "stronie rządowej", także wieloletni ambasador  PRL najpierw w ZSRR, a później także Rosji. Dzisiaj był gościem w programie Moniki Olejnik. Oczywiście, rozmawiali o Lechu Wałęsie.

Dawny działacz PZPR nie był zaskoczony, gdy ujawniono odkrycie teczki "Bolka" i donosy podpisane przez Wałęsę.

- Wszyscy szeptaliśmy, że na pewno gdzieś takie kwity będą trzymać różni ludzie. To była tajemnica poliszynela - powiedział na antenie Radio Zet. - Tym jednak, że dokumenty chciała sprzedać żona po śmierci generała byłem zniesmaczony.

Od razu jednak zaczął bronić Wałęsy. Ważny działacz dawnej partii komunistycznej wręcz wystawił mu laurkę.

- Rozmawiałem z nim w Arłamowie i za każdym razem stwierdzałem, że nie wykazywał woli do porozumienia. Wałęsa nie dał się wodzić za nos Służbie Bezpieczeństwa - powiedział Ciosek, a zapytany przez Olejnik - jak czytamy na radiozet.ppl - "dlaczego podczas obrad w Magdalence Czesław Kiszczak nie powiedział o dokumentach TW Bolek", tłumaczył, że nie kompromituje się uczestnika negocjacji.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,radiozet.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej