"Do zdarzenia doszło przed godziną 11.00 na ulicy Jaśminowej w Elblągu. O całym zdarzeniu policjantów powiadomił sąsiad zmarłej kobiety. Mężczyzna najpierw usłyszał krzyki dobiegające zza ściany, a później wbiegł do mieszkania i dokonał makabrycznego odkrycia. 64-letnia kobieta nie dawała oznak życia, miała ranę ciętą szyi. Na miejsce została wezwana karetka pogotowia. Niestety lekarz stwierdził już tylko zgon" - czytamy na serwisie policja.pl
Kilka godzin później zatrzymano 26-letniego Daniela Z., wnuka ofiary. Przyznał się do zabójstwa kobiety.