Jak dowiedział się dziś portal niezalezna.pl, awanturę związaną z sędzią Łączewskim ma wyjaśnić specjalna komisja. Taka decyzja zapadła podczas dzisiejszego posiedzenia prezydium Krajowej Rady Sądownictwa (KRS). Później pojawiła się informacja, że tą sprawą zajęła się także Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Śledztwo wszczęto z zawiadomienia samego Łączewskiego, który stwierdził, że „ktoś za pomocą portalu społecznościowego podszywał się pod jego dane”. W poniedziałek prokuratura przesłuchała sędziego.
O wyjaśnienie sprawy do prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie wystąpił także Zbigniew Ziobro. Minister sprawiedliwości opowiadał dziś o tym w TVP Info. Powiedział m.in., że krytycznie oceniał wyrok i zachowanie sędziego Łączewskiego, gdy ten skazywał Mariusza Kamińskiego. Wyraził również nadzieję, że obecne zamieszanie wokół niego zostanie szybko wyjaśnione. – Bardzo bym chciał, żeby te informacje nie potwierdziły się. To byłoby wtedy bardzo ciężkie złamanie zasad, które by uderzało w całe środowisko sędziowskie – mówił w TVP Info.
– Gdyby te informacje jednak się potwierdziły (o winie sędziego – przyp. red.), to na pewno samo środowisko chciałoby wyciągnąć konsekwencje wobec swego przedstawiciela, który naraził na szwank wiarygodność polskiego wymiaru sprawiedliwości, polskich sędziów. Bądźmy dobrej myśli, że ta wersja sędziego Łączewskiego potwierdzi się – dodał Ziobro.