Do niecodziennych wydarzeń doszło w Lublinie.
"Nietrzeźwy 30-latek wszedł na teren budowy i dostał się na szczyt 40 metrowego dźwigu. Dopiero po interwencji dziewczyny i policyjnych negocjatorów zszedł na ziemię" - podał serwis policja.pl
Mężczyzna został przewieziony do szpitala, ale do domu szybko nie wróci. Był poszukiwany w celu odbycia kary roku pozbawienia wolności.