– Po lewej stronie biały, po prawej stronie czarny mikrofon kierunkowy. Jest też tu kamerka. Chciałbym zapytać, czy pan marszałek wydał zgodę na instalację tych urządzeń. Czyje są to urządzenia? Jakiej służby? Czy to jest efekt ustawy inwigilacyjnej, która weszła wczoraj? – dopytywał, stojąc na sejmowej mównicy, Andrzej Halicki, poseł PO i były minister cyfryzacji.
Halicki zaapelował nawet o zwołanie Konwentu Seniorów, żeby wytłumaczyć, co tak naprawdę „zostało przylepione do mównicy” w Sejmie. – Czy poinformowano przedstawicieli innych klubów o tej instalacji? – pytał Halicki. – Muszę sprawdzić, co tam jest naklejone, żeby odpowiedzieć, czy pańskie wystąpienie, panie pośle, można zgłosić do wniosków formalnych – odpowiedział mu marszałek Marek Kuchciński.
Na zaniepokojenie Halickiego zareagowali internauci, odpowiedni je komentując.

Może chodzi o słynną lampkę, którą minister Siemoniak świecił sobie w oczy?

Alkomat?

Idiotomierz?
