„Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój, przez te czterdzieści lat na pustyni, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu...” - czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa. Również 40 dni i nocy szedł Eliasz na górę Horeb, gdzie Bóg objawił mu się w szmerze łagodnego powiewu i 40 dni pościł Jezus na pustyni, gdzie kusił Go diabeł. Kościół zaprasza nas, by w Wielkim Poście wejść – poprzez różne praktyki – w duchowy sens tamtych biblijnych wydarzeń.
"Co znaczą słowa: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, które wypowiada kapłan przy posypywaniu głów popiołem? Najpierw trzeba te słowa usłyszeć, tak aby rezonowały w naszym wnętrzu. Przy czym trzeba sobie uświadomić, że tak naprawdę kieruje je do mnie sam Jezus. Warto w Środę Popielcową, a potem w całym okresie Wielkiego Postu, znaleźć trochę czasu, aby zadać modlitewne pytanie: Boże, co powinienem zmienić w moim życiu? Poddajmy się osądowi własnego sumienia i Ewangelii. Nawrócić się można od czegoś i ku czemuś. Te zwroty „od” i „ku” mogą dotyczyć spraw zasadniczych (jak to np. było z Szawłem, który stał się św. Pawłem), ale też spraw całkiem małych, a wartych podjęcia. Czyż bowiem nasze codzienne życie nie składa się z tych małych spraw? Pościmy z różnymi intencjami, a Bóg w odpowiedzi na nasze duchowe, wyrażone przez post nastawienie, udziela nam różnych łask" - pisze jezuita ks. Dariusz Kowalczyk.