- Sąd Najwyższy rozpatrzył 77 protestów wyborczych. 44 zostały zostawione bez dalszego biegu, co do 27 protestów sąd wydał opinię, że są one zasadne w całości lub w części, ale nie naruszają kodeksu wyborczego, pozostałe naruszały kodeks wyborczy – mówił sędzia sprawozdawca i dodał, że choć niektóre skargi były zasadne i naruszały kodeks wyborczy, to skala naruszeń była tak niska, że nie miała realnego wpływu na wynik wyborów.

"Dzisiejsze orzeczenie Sądu Najwyższego o ważności wyborów nie może nie zostać przedstawione podczas debaty w PE" - napisał na Twitterze dziennikarz TV Republika Bartłomiej Graczak.