Jak podał Sigurd Moe z sekcji ds. zbrodni wojennych norweskiej policji kryminalnej, funkcjonariusze obecnie "przyglądają się" około 20 osobom - informuje Reuters, na który powołuje się wprost.pl
Chodzi o uczestników trwającego od marca 2011 roku konfliktu w Syrii. "W ciągu ostatnich sześciu miesięcy policja odnotowała około 100 zgłoszeń dotyczących tego, iż uchodźcy przybywający do Norwegii mogą mieć związek ze zbrodniami wojennymi" - pisze wprost.pl.
- To mogą być różne sytuacje, od przynależności do frakcji militarnych, o których wiemy, że popełniały poważne zbrodnie, po bardziej konkretne wskazówki o bardziej szczegółowych zbrodniach - mówił przedstawiciel policji.