Trener Jacek Nawrocki rozpoczął pierwsze spotkanie Polek w ankarskim turnieju składem wypróbowanym w niedawnym sparingu z Turcją, ale Joanną Wołosz na rozegraniu. Już od pierwszych punktów lekką przewagę zdobyły biało-czerwone, choć Rosjanki raz po raz wyrównywały wynik, walcząc o piłkę w bardzo długich wymianach, jednak to zawodniczki z Polski schodziły na pierwszą przerwę techniczną z wynikiem 8:7. Od tego momentu Polki zaczęły uciekać Rosjankom. Dzięki konsekwentnej grze biało-czerwone po trzech piłkach setowych zamknęły tę odsłonę 25:19.
Drugi set to absolutna dominacja Polek, które po stracie pierwszej piłki odpłynęły rywalkom aż na 7:1; skończyło się wynikiem 25:18.
Niestety, kolejnego seta z przewagą trzech punktów wygrały Rosjanki (22:25)
W secie czwartym Polki niestety już od początku zostały w tyle, a grające wyraźnie lepiej niż na początku spotkania rywalki konsekwentnie budowały swoją przewagę - było 14:25.
Tie-break zaczął się pomyślnie, punktem z ataku Skowrońskiej-Dolaty i asem serwisowym Werblińskiej. Niestety, natychmiast swoje cztery punkty dołożyły Rosjanki. Ostatecznie Polki przegrały 10:15.
Polska – Rosja 2:3 (25:19, 25:18, 22:25, 14:25, 10:15)
W następnym meczu Biało-Czerwone zmierzą się z Belgijkami. Spotkanie odbędzie się we wtorek 5 stycznia, a początek został zaplanowany na godzinę 15:30.