– Od kilku lat przewidywałem, że jest czas na przełom, w który połączyłby przeświadczenia ludzi z czasu Sierpnia 80, ludzi zawiedzionych zdradą Okrągłego Stołu i młodzieży, która na nowo patrzy na polską historię i widzi, że zamiast niepodległości, wolności i demokracji mamy system zdominowany przez postkomunizm i porozumienie ekip Jaruzelskiego i Kiszczaka z agenturą i lewicą postpezetpeerowską, która wytworzyła dziwaczne państwo, w którym obywatel czuje się pozbawiony podmiotowości – tłumaczy Krzysztof Wyszkowski.
Czy można oczekiwać realnych zmian w 2016 roku? – Do przełomu mentalnego i moralnego w pewnym stopniu doszło. Musi być jeszcze upodmiotowienie tych oczekiwań. To, co się stało między wyborami 25 października, a sylwestrem napawa nadzieją, że nowa władza wbrew jękom właścicieli III RP i tego starego układu będzie kontynuowała marsz na rzecz odbudowy Polski i realizowała patriotyczne marzenia – podkreśla Wyszkowski w rozmowie z niezalezna.pl.
Antyrządowy i antyprezydencki jazgot w mediach głównego nurtu przycichnie? – Nie. Te środowiska mają sobie podległe „środki rażenia” i wykorzystują je niemal bez przerwy od 25 lat. Media i ośrodki zdominowane przez ludzi o mentalności postkomunistycznej będą się bronić. Widzimy też, że tego symbolem są również w wymiarze sprawiedliwości środowiska sędziów.
Czy odczucie poprawy Polakom życia, do czego chce doprowadzić nowy rząd, może przekonać nieprzekonanych do zmian w 2016 roku? – Takim przykładem jest walka z korupcją, która musi zostać szybko podjęta powinna przynieść skutki. Społeczeństwo, de facto, nie wierzy instytucjom państwowym i jest przekonane o ogromnej skali korupcji w sądach, prokuraturze czy policji. To się udawało ukryć przy użyciu monopolu informacyjnego. Zagłuszano w Polakach poczucie chęci życia w sprawiedliwym kraju. Ostatnio wyciekła informacja, że PO-PSL podsłuchiwało niezależnych dziennikarzy. Posługiwano się więc nielegalnymi działaniami, aby zdusić wolną informację ujawniającej stan korupcji i degrengolady w instytucjach państwa. Jeśli przełamie się ten monopol informacyjny to wtedy żaden człowiek nie będzie mógł już tego ignorować – podsumowuje Krzysztof Wyszkowski.