Prace komisji miały rozpocząć się o godzinie 14.30, ale niektórzy parlamentarzyści pojawili się w sali znacznie wcześniej. I doszło do sporu, który zarejestrowały kamery stacji telewizyjnych.
Szczególnie nerwowi byli posłowie Platformy Robert Kropiwnicki i Krzysztof Brejza. Nic nowego nie mieli do powiedzenia, te same teksty o rzekomym naruszania procedur, łamaniu regulaminu... Ale równocześnie byli bardzo głośni.
W polemikę z nimi wdała się poseł Krystyna Pawłowicz, która przypomniała skandaliczne praktyki za czasów, gdy marszałkiem Sejmu byli Bronisław Komorowski czy Stefan Niesiołowski. A całą dyskusję spuentował:
- Tak smakuje opozycja, wreszcie pan zobaczy - powiedziała do Kropiwnickiego.
Chyba niczego nie trzeba dodawać.