Tomasz Siemoniak, były szef MON, chce być szefem Platformy Obywatelskiej. Nie zamierza wycofywać się, wzorem Borysa Budki, z "wyścigu".
- Nie widzę najmniejszego powodu... - powiedział dziś rano na antenie RMF FM.
Podczas rozmowy z Konradem Piasecki, gospodarzem programu "Kontrwywiad", było również co nieco o Grzegorzu Schetynie. Dziennikarz pytał czy "rywalizacja jest rycerska", polityka oczywiście zapewnił, że tak. Piasecki jednak miał wątpliwości: "sporo sobie złośliwości z Grzegorzem Schetyną wysyłacie, takich szpil wbijacie". W odpowiedzi Siemoniak rzucił kilka banałów o "jedności", "sile Platformy", czy "nie przekraczaniu granic".
CZYTAJ WIĘCEJ: Wojna w Platformie trwa. Schetyna i Siemoniak wykorzystują media do partyjnego starcia
Ale gdy został poproszony o złożenie życzeń konkurentowi do fotela szefa PO, żółć się wylała z Siemoniaka.
- To mój bardzo dobry kolega, przyjaciel od wielu lat: żeby mniej zębów pokazywał w tej rywalizacji, a więcej przyjaźni i takiej rywalizacji z uśmiechem - powiedział "rycerski" polityk PO.