Przy okazji wydarzeń związanych z Trybunałem Konstytucyjnym, zastępy polityków PO krzyczą "zamach na demokrację". Szczególnie głośny od kilku dni jest poseł Robert Kropiwnicki - ten sam, od którego mieszkanie wynajęły kobiety trudniące się najstarszym zawodem świata.
CZYTAJ WIĘCEJ: Prostytutki przyjmują klientów w mieszkaniu posła Platformy
Wrzaski Kropiwnickiego i jego partyjnych kolegów skomentowała poseł PiS Krystyna Pawłowicz.
"Poseł PO Kropiwnicki przed chwilą na konferencji prasowej w Sejmie mówił coś o "hybrydowym zamachu stanu",którego niby dokonuje PIS. ALE, czy WIĘKSZOŚĆ może dokonać sama na siebie "zamachu"? Przecież władzę MA, otrzymała ją właśnie w niedawnych wyborach od Polaków! Większość jedynie stara się tę przekazaną jej władzę WYKONYWAĆ. Bo posiada mandat, i to bardzo silny, do rządzenia BEZ koalicjantów" - napisała na portalu społecznościowym. Problem w tym, że PRZEGRANA MNIEJSZOŚĆ nie chce się z przegraną pogodzić i SAMA organizuje ROKOSZ, BUNT przeciwko LEGALNEJ, prawowitej, popieranej przez większość wyborców władzy i przeciw jej działaniom. Stara się wciągnąć w swe antyrządowe spiski zdezorientowanych przez ich media - Polaków".
I wszystko jasne. Niestety, jesteśmy pewni, że politycy PO nadal będą wykrzykiwali absurdalne hasła.