"Moskwa wykorzystuje interwencję w Syrii nie tylko, żeby poprawić swoją pozycję na arenie międzynarodowej, ale też traktuje ten kraj jako poligon" - informuje portal tvp.info powołujący się na amerykańskich publicystów. - „Trzmiele” działają w ten sposób, że kiedy pocisk osiągnie cel rozpyla się mieszanka ogniowa w powietrzu, która po detonacji pocisku wywołuje gorący obłok powodujący straszliwe rany wśród ofiar i niszczący wszelki sprzęt.
Według „Popular Mechanics” moc używanych w Syrii pocisków jest tak duża, że mogą „wysadzać pomieszczenia od środka” przy podwyższonym ciśnieniu.