Trwająca od dłuższego czasu susza spowodowała, że od ubiegłego tygodnia mieszkańcy Warszawy mogli oglądać zatopione w rzece w czasie wojny skarby. Przez obniżenie poziomu wody z Wisły w okolicach Czerniakowa wyłoniły się m.in. fragmenty legendarnego statku wycieczkowego „Bajka”, który przed wojną służył mieszkańcom stolicy. W ostatnich dniach walk 1944 r. właśnie tam chronili się powstańcy warszawscy wraz z rannymi, których przygotowywano do obiecanej ewakuacji na drugi brzeg. Na wysokości Stacji Pomp Rzecznych warszawskich wodociągów rzeka odsłoniła z kolei „smoka”, czyli końcówkę przewodu, którym czerpano wodę z Wisły w XIX w.
Z dnia na dzień brak opadów staje się coraz bardziej niebezpieczny dla rzecznej flory i fauny. Temperatura Wisły wyniosła wczoraj 25 st. C. Marek Mikulski z Wojskowej Straży Rybackiej na wczorajszej konferencji ostrzegał przed wystąpieniem tzw. przyduchy, czyli masowego wymierania zamieszkujących rzekę organizmów korzystających z tlenu. Zwracał uwagę, że może do tego doprowadzić niekontrolowany wrzut ścieków do rzeki.
Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".,