Sztab obecnego (jeszcze) prezydenta próbuje zainteresować Polaków filmami z szefem w roli głównej. Bronisław Komorowski jest jednak równie mizernym aktorem, jak i prezydentem. Nic dziwnego, że na You Tube jego spoty wyborcze przechodzą niemal niezauważone, bo kilka lub co najwyżej kilkanaście tysięcy "wejść" to wyniki bardzo kiepski.
Dla przykładu pokazujemy dwa kadry z dwóch spotów - wyniki oglądalności w prawym, dolnym rogu. Nie są to "aktywne obrazki", bo nie chcemy znęcać się nad naszym Czytelnikami. Kto lubi marnować czas, znajdzie te filmy na własną rękę.

Nie znaczy to jednak, że nie ma filmików z Bronisławem Komorowskim, które nie cieszyłyby się ogromną popularnością. Wręcz przeciwnie. Jest ich wiele. Niemal tyle samo co wpadek prezydenta.
B. Komorowski to nie tylko spec od WSI, myśliwy i znawca "kaszalotów". Jedne ze swych wystąpień poświęcił specjaliście od kur. Ta produkcja ciągle cieszy zainteresowaniem internautów.

Niekwestionowanym jednak lider w kolekcji filmów z Bronisławem Komorowskim w roli głównej pozostaje ciągle występ w japońskim parlamencie. Dotychczas wideo trwające około minuty obejrzały setki tysięcy osób. A o popisie ze słynnym "Szogunem" powstały nawet piosenki.

Najwięcej w internecie jest filmów z wieców Bronisława Komorowskiego. Bez różnicy w jakim regionie Polski pojawi się, witany jest w identyczny sposób. To jeden z przykładów...
