Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ależ wtopa na Stadionie Narodowym! Grand Prix Polski na żużlu przerwano!

Grand Prix Polski na żużlu, które odbywało się na Stadionie Narodowym, przerwano w połowie, bo usypany tor rozsypywał się i zawodnicy odmówili jazdy po nim.

Autor:

Grand Prix Polski na żużlu, które odbywało się na Stadionie Narodowym, przerwano w połowie, bo usypany tor rozsypywał się i zawodnicy odmówili jazdy po nim. To następna wpadka na warszawskim obiekcie, który miał być chlubą rządów Platformy Obywatelskiej. Był już basen narodowy, teraz zamiast toru żużlowego wyszła wielka piaskownica.

Wydarzenie zapowiadano jako wielkie żużlowe święto. „W Warszawie odbędzie się jedna z największych imprez żużlowych w historii żużla w Polsce. Na Stadionie Narodowym po raz ostatni będzie można zobaczyć w akcji Indywidualnego Mistrza Świata z 2010 roku, Tomasza Golloba, który potwierdził, że wystartuje z „dziką kartą”. Zawody będą oficjalnym pożegnaniem Tomasza Golloba z cyklem Speedway Grand Prix” – informowano na stronie Stadionu Narodowego.

Tymczasem żużlowe zawody na Narodowym przerwano po 12 biegach – najpierw awarii uległa maszyna startowa, a następnie zaczął sypać się tor. Na stronie SN szybko pojawiło się oświadczenie organizatora. „Decyzją sędziów FIM, LOTTO WARSAW FIM SGP OF POLAND zakończyło się po 12 biegach” – poinformowano.

Dziękujemy 53 tysiącom kibiców, którzy przyszli na Stadion Narodowy dopingować najlepszych żużlowców świata. Stworzyliście świetną atmosferę! Więcej informacji na temat okoliczności decyzji jury przekażemy wkrótce” – dodano.

Po jakimś czasie do informacji na stronie Stadionu Narodowego dopisano, że w trakcie konferencji prasowej wiceprezes Polskiego Związku Motorowego Michał Sikora podkreślał, iż „zarówno PZM-ot jak i operator Stadionu Narodowego spółka PL.2012+ stworzyły idealne warunki do tego, by te zawody się odbyły na najwyższym poziomie”. I zaznaczono, że za przygotowanie toru odpowiedzialna była duńska firma wskazana przez FIM – Międzynarodową Federację Motorową.

Mimo tłumaczeń, kibice żużla nie kryli swojego oburzenia. Najpierw – po ogłoszeniu decyzji o przerwaniu zawodów – przyjęli informację gwizdami, a później dali upust swojemu niezadowoleniu w sieci. „Basen na Narodowym przed meczem z Anglią to drobiazg przy skandalu do jakiego doszło w Grand Prix na żużlu. Obciach i wstyd” – napisał na Twitterze Jacek Kurowski, dziennikarz sportowy TVP. „Organizacja tych zawodów kosztowała 5 milionów. 5 milionów złotych. Skandal to za mało powiedziane” – komentował Przemysław Ofiara, dziennikarz sportowy „Super Expressu”.




Szczególny jest też poniższy twitt Yoszko, który – chyba w sposób niezamierzony – nawiązuje treścią do naszej wcześniejszej informacji dotyczącej zupełnie innego zdarzenia: Człowiek-awaria znowu w akcji. Po spotkaniu z Komorowskim woda zalała salę

Autor:

Źródło: twitter.com,TVN24,niezalezna.pl,stadionnarodowy.org.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej