– Jest taki podział na Polskę racjonalną i radykalną. Będę przekonywał do wizji Polski racjonalnej, szanującej poglądy wszystkich – mówi w jednym ze swoich spotów wyborczych Bronisław Komorowski.
W sobotę, w czasie konferencji prasowej w Krakowie, przypomniał mu o tym Andrzej Duda. – To prezydent Komorowski podzielił Polaków na radykalnych i racjonalnych – podkreślił kandydat PiS na prezydenta Polski.
CZYTAJ WIĘCEJ: Komorowski: "ujawniła się zorganizowana grupa, która urządza awantury"
Portal 300polityka.pl podaje również, że Andrzej Duda odpowiadał w trakcie konferencji na pytania o brutalizację kampanii. „Jak stwierdził, takiej brutalizacji nie widzi i cieszy się z tego, że na jego wiece przychodzą zwolennicy innych kandydatów, bo zawsze może ich przekonać, spokojnie rozmawiając” – informuje portal.
Natomiast jak wygląda godzenie Polaków przez Komorowskiego, pokazują nagrania z jego spotkań. Prezydent przekrzykuje swoich przeciwników, wyzywa ich od „specjalistów od kur”, albo stwierdza, że „grają w jego teatrze”. Nad „zgodą i bezpieczeństwem” – czyli hasłem Komorowskiego – czuwają również funkcjonariusze BOR.
Tak było np. w Rzeszowie, kiedy mężczyzna protestujący przeciwko wizycie prezydenta, ale niestwarzający dla niego żadnego zagrożenia, został powalony przez funkcjonariuszy BOR, a następnie zaklejono mu lub zakryto dłońmi usta.
BOR-owcy próbowali też sprawić, aby „bezpiecznie” poczuł się wspomniany „specjalista od kur”. Jak to wyglądało, opisaliśmy tutaj: TYLKO U NAS: Specjalista od kur - rozmowa z człowiekiem, który rozwścieczył Komorowskiego
I na zakończenie przypominamy nagranie, które wyraźnie demonstruje, jak zgodę rozumieją Bronisław Komorowski i Andrzej Duda:
