Jak informuje TVP Info, operacja „Polarny Ryk” została przeprowadzona 1 i 2 kwietnia, ale Amerykanie poinformowali o niej dopiero teraz. Amerykańska armia tłumaczy, że było to „ćwiczenie współpracy z sojusznikami”, oraz „pokaz możliwości dowództwa strategicznego USA”.
Według ekspertów, amerykańska operacja to sygnał dla Moskwy i odpowiedź na loty rosyjskich bombowców strategicznych Tu-95. Samoloty U.S. Air Force przeleciały bowiem trasami, które w ostatnich miesiącach często pokonują Rosjanie.