Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Poparcie spada, Komorowski zmienia zdanie. Już nie spieszy mu się do wprowadzenia euro

Bronisław Komorowski, niegdyś zwolennik wejścia Polski do strefy euro, podczas kampanii prezydenckiej został wywołany do tablicy w tej sprawie przez Andrzeja Dudę.

Autor:

Bronisław Komorowski, niegdyś zwolennik wejścia Polski do strefy euro, podczas kampanii prezydenckiej został wywołany do tablicy w tej sprawie przez Andrzeja Dudę. Tematu starał się unikać, a prezydencka kancelaria stwierdziła nawet, że debata na temat wprowadzenia euro może się odbyć, ale... po wyborach. Teraz Komorowski oświadczył, że... Polska nie wejdzie do strefy euro, jeśli nie będzie dla takiego rozwiązania akceptacji społecznej. Skąd taka zmiana?

Niedawno Andrzej Duda przypomniał, że to właśnie Bronisław Komorowski tuż po objęciu urzędu proponował wprowadzenie zmian w konstytucji w celu możliwie jak najszybszego wprowadzenia w Polsce waluty euro. Kandydat PiS na prezydenta podkreślił również, że doradcy Komorowskiego sugerowali, iż wprowadzenie nowej waluty w Polsce byłoby realne już od 1 stycznia 2016 roku.

Po tym odświeżeniu pamięci, Bronisław Komorowski zamilkł na temat wejścia Polski do strefy euro, a Kancelaria Prezydenta stwierdziła, że debata na ten temat powinna odbyć się po wyborach.

Jednak w ostatnim czasie sporo się zmieniło – poparcie dla Komorowskiego w kolejnych sondażach dramatycznie spada. Nikt już nie mówi o jego zwycięstwie w pierwszej turze, a coraz częściej pojawiają się głosy, że może mieć spory problem w turze drugiej.

Być może z tego powodu Bronisław Komorowski zmienił zdanie w sprawie wprowadzenia euro. – Nie ma w ogóle tego tematu, bo Polska nie spełnia kryteriów, które by pozwalały sięgać po członkostwo w strefie euro – oświadczył w poniedziałkowym programie „Dziś wieczorem” w TVP Info.

Co więcej, Komorowski dodał, że warto w przyszłości rozważyć przeprowadzenie referendum w sprawie wprowadzenia wspólnej waluty w Polsce i zaznaczył, że to odległa przyszłość. I na tym nie koniec. Prezydent uznał nagle, że do wprowadzenia wspólnej waluty potrzebna jest społeczna akceptacja euro, a potem analiza, czy Polsce się to opłaci.

Cóż, do wyborów ośrodki badania opinii opublikują jeszcze wiele sondaży. Warto obserwować, czy wraz z ich wynikami – jeśli nadal będą dla Bronisława Komorowskiego niekorzystne – będzie też zmieniało się zdanie prezydenta w innych sprawach.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,TVP Info

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej