Prezes Prawa i Sprawiedliwości spotkał się w sobotę w Szczecinie z członkami swojego ugrupowania. W czasie briefingu wygłosił również krótkie oświadczenie, które dotyczyło ataków PO i mainstreamowych mediów na kandydata PiS w wyborach prezydenckich. – Andrzej Duda jest bezpardonowo i w nieuzasadniony sposób atakowany – podkreślał Jarosław Kaczyński.
CZYTAJ WIĘCEJ: "Afera" SKOK-ów? To pestka. Bronisław Komorowski głosował przeciwko powstaniu KNF!
Platforma Obywatelska i „zaprzyjaźnione media” sugerują, że Andrzej Duda w czasach swojej pracy w Kancelarii Prezydenta miał rzekomo wpływać na proces legislacyjny dotyczący ustawy o SKOK-ach. Prezes Prawa i Sprawiedliwości przypomniał, jak w rzeczywistości wyglądały prace nad ustawą, zaznaczając, iż „Lech Kaczyński uważał, że SKOK-i powinny zostać objęte nadzorem”.
– Ten projekt ustawy, jak właściwie wszystkie składane przez prezydenta, został odrzucony w pierwszym czytaniu, głosami Platformy i PSL – przypominał Jarosław Kaczyński. – To był projekt, który miał wprowadzić nadzór i związane z tym gwarancje dla obywateli, ale nie był jednocześnie projektem skierowanym przeciwko SKOK-om – mówił.
– Kolejny projekt, tym razem rządowy, zawierał wiele elementów sprzecznych z konstytucją, co zostało uznane przez Trybunał, a także elementów, by SKOK-i, polskie duże przedsięwzięcie kapitałowe, niezależnie od mankamentów udane, zostało przejęte przez banki. Stąd był sprzeciw, ale sprzeciw dotyczący przede wszystkim sprzeczności z konstytucją – zaznaczał prezes PiS.
Odniósł się też zarzutów stawianych Andrzejowi Dudzie. – W trakcie prac nad tą ustawą, w trakcie procesu podejmowania decyzji o skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego pan senator Bierecki interweniował w Pałacu Prezydenckim, był przyjmowany także przez pana ministra Dudę. Czy to jest procedura nadzwyczajna? Nie, pan senator Bierecki był przyjmowany także w pałacu, gdy gospodarzem był już Bronisław Komorowski i rozmawiał z jego ministrami, z Kancelarii Prezydenta. Mamy do czynienia z taką samą praktyką, w której nie ma niczego złego. I dlatego można w oparciu o fakty powiedzieć, że to kolejna kampania zwrócona przeciwko uczciwemu człowiekowi, zmierzająca do tego, by wmówić ludziom, że białe jest czarne, a czarne jest białe. Pan minister Duda, nasz obecny kandydat na prezydenta RP, nic wspólnego z żadnymi niedobrymi przedsięwzięciami nie miał przez całą swoją karierę polityczną do czynienia – podkreślał Jarosław Kaczyński.
CZYTAJ WIĘCEJ: Komorowski i WSI. Fakty, daty, nazwiska, powiązania - PREZENTACJA
Na zakończenie szef największej partii opozycyjnej przypomniał o związkach Bronisława Komorowskiego i WSI. – Jeżeli chodzi o prezydenta, to on nie ukrywa swoich związków i sympatii do Wojskowych Służb Informacyjnych, a nie da się zaprzeczyć, że SKOK Wołomin został zrobiony przez ludzi WSI – mówił Kaczyński.
– To jest problem pana Komorowskiego, pana prezydenta obecnego, a nie problem Andrzeja Dudy. Takie są fakty – a cała reszta to niesłychana bezczelność i hucpa tych, którzy wiedzą, że mają poparcie mediów głównego nurtu i uważają, że wszystko im wolno – podsumował prezes PiS.