Uzbrojeni napastnicy wdarli się do tunezyjskiego parlamentu i pobliskiego muzeum Bardo, zabijając co najmniej ośmiu turystów, w tym siedmiu obcokrajowców. Następnie wzięli zakładników.
– W muzeum Bardo była duża, 36-osobowa grupa Polaków. W czasie, gdy je zwiedzała, doszło do ataku. Wciąż nie jest ustalony los kilkunastu osób z tej 36-osobowej grupy turystów – mówił w trakcie spotkania z dziennikarzami rzecznik polskiego MSZ.
Jak dodawał, wśród rannych jest troje obywateli RP. Obecnie przebywają w szpitalu, ale ich stan jest dobry, a życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Niestety, są również wiadomości wyjątkowo niepokojące. – Są nieoficjalne informacje mówiące o tym, że wśród ośmiu osób zabitych są czterej Polacy. Informacji tych nie chciałbym potwierdzać, ale dotarły one do nas z kilku źródeł. Będziemy mogli to potwierdzić dopiero po identyfikacji tych osób. Mamy nadzieję, że tak nie będzie – mówił Marcin Wojciechowski.
Do tunezyjskiego parlamentu tuż po godz. 12.00 weszło dwóch terrorystów przebranych za żołnierzy lub w mundurach policji. Rozpoczęła się strzelanina, w której zginęła co najmniej jedna osoba. Następnie napastnicy wybiegli z parlamentu i weszli do sąsiadującego z nim budynku muzeum Bardo; tam również zaczęli strzelać. Zginęło osiem osób, w tym siedmiu zagranicznych turystów. Terroryści wzięli zakładników.