Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prof. Żaryn o karze dla Legii za patriotyczną oprawę: To jakaś bardzo żałosna sprawa

Legię Warszawa ukarano za użycie przez kibiców rac, które zostały wykorzystane jako element oprawy z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Autor:

Legię Warszawa ukarano za użycie przez kibiców rac, które zostały wykorzystane jako element oprawy z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. „Może to nieumiejętność odróżnienia tego, co jest chuligaństwem, od tego, co jest przejawem patriotyzmu” – mówi portalowi niezalezna.pl prof. Jan Żaryn.

Komisja Ligi Ekstraklasy SA ukarała Legię Warszawa karą 5 tys. zł za zachowanie kibiców podczas meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Chodzi o wniesienie na trybuny środków pirotechnicznych. Race zostały użyte jako element oprawy z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Co ciekawe, zeszłoroczna patriotyczna oprawa kibiców Legii w meczu z Górnikiem Zabrze z okazji 70. rocznicy Powstania Warszawskiego nie została zakwestionowana, mimo użycia rac.

CZYTAJ WIĘCEJ: Legia ukarana za patriotyczną oprawę

To wygląda jak jakaś bardzo żałosna sprawa – mówi prof. Żaryn. – Jednak może to jest tylko i wyłącznie brak konsekwencji i chęci do bardziej pozytywnego nastawienia komisji wobec tego, co się dzieje na polskich stadionach i taka nieumiejętność odróżnienia tego, co jest chuligaństwem, od tego, co jest przejawem patriotyzmu – dodaje.

Profesor Żaryn podkreśla też, że jeżeli komisja „ma kłopot z rozróżnieniem tak wydawałoby się odmiennych stanów emocji osób przychodzących na stadion, no to wystawia sobie świadectwo, że być może sama nie jest w stanie ich rozróżnić”. – To jest żenujące i źle o komisji świadczy – zaznacza.

Jego zdaniem, dobrym wyjściem z sytuacji byłoby cofnięcie kary i przeproszenie. – Może przeproszą, może zmienią zdanie. Myślę, że wtedy zostałoby to przyjęte z szacunkiem – mówi.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej