Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Bugaj o działaniach SLD: To przejaw rozkładu tego środowiska

Na pewno wygląda lepiej niż Ryszard Kalisz, ale to nie wystarczy. Czy znajdą się tacy, którzy będą na nią głosować – wątpię.

Autor:

Na pewno wygląda lepiej niż Ryszard Kalisz, ale to nie wystarczy. Czy znajdą się tacy, którzy będą na nią głosować – wątpię. Czy można wystawiać na kandydata na prezydenta kogoś, o kim przeciętny obywatel nic nie wie? - mówi portalowi niezalezna.pl. o kandydatce SLD na prezydenta Polski - Ryszard Bugaj, ekonomista. 

Co się dzieje na lewicy?
Słowo lewica nie jest dla mnie słowem pejoratywnym, ale jednocześnie nie chciałbym znaleźć się po stronie, którą dziś się tak określa. Co się tam dzieje? To jest obóz postkomunistyczny, główny lider to przecież były członek Biura Politycznego partii komunistycznej. Dokonuje się historyczny proces, bo wyczerpują się ostatecznie zasoby, które trzymały ich na powierzchni. Wyczerpały się ich aktywa, które wynieśli jeszcze z czasów PRL-u, które zgromadzili po  transformacji. Podczas ostatniego rządu SLD, który skończył się w 2005 r., doszło do wybuchu korupcji. Osiągnęli wtedy fazę kończenia swojej misji. Obawiam się jednak, że koło ratunkowe rzuci im Platforma Obywatelska i nadzieja, że będą współrządzić trzyma jeszcze w jakiejś spójności i aktywności ten aparat. Nie martwi mnie to, że to się jednak skończy, bo w sensie lewicy oni nic nie wznoszą jeśli chodzi o sprawy społeczne i gospodarcze. Jak są w opozycji, to oczywiście krzyczą, ale jak rządzili - byli bardzo neoliberalni.
                          
A jak pan ocenia nowe pomysły kadrowe SLD jak np. kandydatka na prezydenta - pani Magdalena Ogórek?
Na pewno wygląda lepiej niż Ryszard Kalisz, ale to nie wystarczy. Czy znajdą się tacy, którzy będą na nią głosować – wątpię. Czy można wystawiać na kandydata na prezydenta kogoś, o kim przeciętny obywatel nic nie wie?
 
Lech Nikolski powiedział, że pierwszym sukcesem pani Ogórek było to, że wywołała zaskoczenie…
To dowcipnie powiedział, ale nie dodał, czy to zaskoczenie dobre czy złe. To jest pomysł na kandydatury spoza mainstreamu, tylko że ten, który ją zgłasza jest z samego serca mainstreamu. Więc nie sądzę, żeby to się skończyło przekroczeniem 2 proc. w wyborach prezydenckich.
 
Dziś symboliczny dzień - zmarł Józef Oleksy, wystawiono panią Ogórek jako kandydatkę na prezydenta i zawieszono Grzegorza Napieralskiego.
To, co się dzieje w tej partii, nie ma już większego znaczenia, może poza tym środowiskiem. To jest też przejawem rozkładu tego środowiska. A co do Józefa Oleksego, to z pewną sympatią się do niego odnosiłem. Nie jest to sympatia ufundowana na jego poglądach, które nie były nigdy specjalnie mocno wykrystalizowane. To jest sympatia, wynikająca z jego cech osobowościowych. To był człowiek otwarty. Gdy jego sprawa wybuchła, to mu trochę z tego powodu dokuczałem, ale nigdy nie zauważyłem, aby jakąś urazę do mnie chował. Był przyjazny. On się wpisywał w hasło, że w demokracji nie ma wrogów, tylko są konkurenci. Żałuję, że odszedł.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane