Elżbieta Bieńkowska, polityk PO, była wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju, a obecnie unijna komisarz ds. rynku wewnętrznego w rozmowie z "Vivą!" wyznała, że "bardzo lubi wróżby i horoskopy". - Tak. Niedawno numerolożka postawiła mi horoskop z daty urodzenia. Jestem Wodnikiem. Powiedziała, że wszystko w moim życiu dzieje się w sposób bardzo naturalny dzięki mojej dobrej pracy. Ta pani nic o mnie nie wiedziała, a wszystko się zgadzało, nawet daty - powiedziała Bieńkowska. Dziennikarka "Vivy!" poprosiła Bieńkowską o podanie jej ręki. - Nie widzę u Pani wzgórka Merkurego, co znaczy, że nie tkwi w Pani autoagresja - powiedziała, na co Bieńkowska dodała. - O, dziękuję, bardzo lubię wróżby i horoskopy, poprawiają mi humor. Zwłaszcza, że ten numerologiczny usłyszałam, kiedy byłam w złym momencie. I on mnie podbudował - wyjaśniła.
Ksiądz Jan Sikorski pytany przez portal niezalezna.pl o tego typu zachowanie nie krył ostrych słów:
Jak ksiądz patrzy na wyznanie unijnej komisarz Elżbiety Bieńkowskiej, że lubi wróżby, horoskopy i korzysta z usług numerologa?
Jeśli nie uznaje się głębokich zasad religii, Pana Boga, to się zaczyna tworzyć jakieś substytuty dziwne i - powiedziałbym - niepoważne. Spotykam się z tym, że ludzie niemający głębokiej wiary sięgają po gusła. Patrzę na to z politowaniem, jeśli ktoś robi to po cichu. Jednak jak ktoś wynosi to jak sztandar, uważam, że jest to rzecz bardzo niegodziwa. Robi się kryptoreklamę jakimś podejrzanym siłom. Wchodzenie w takie rzeczy jest poniżające dla człowieka. To powinno zostać zdecydowanie napiętnowane.
Ksiądz bardzo poważnie podchodzi do tego zachowania pani komisarz, nie z dozą humoru czy wzruszeniem ramion...
Nie, ponieważ Pismo Święte przestrzega, aby w te rzeczy nie wchodzić, bo są niebezpieczne. Przestrzega też wiernych przed manipulacjami. Pod takie różne czary może się podpiąć każdy i zmanipulować człowieka, jak tylko chce. Jest to wręcz z perspektywy osób mających wpływ na ważne decyzje – podejrzane. Choćby ze względów politycznych czy patriotycznych. To może szkodzić naszej ojczyźnie.
Co ksiądz poradziłby Elżbiecie Bieńkowskiej?
Aby trochę pomyślała. Może przewietrzyła swój światopogląd. Porozmawiała z ludźmi kompetentnymi i nie ośmieszała się wobec narodu. Takie zachowanie podrywa autorytet ludzi polityki i władzy. Podchodzę do tego z całą powagą, bo nie są to żarty. Proszę poczytać wypowiedzi egzorcystów, którzy mają dowody na to, że wchodzenie w świat nieznanych duchów jest niebezpieczne i mści się później na człowieku.
Nawet jeśli wróżenie wydaje się pozornie niewinną zabawą czy jest dla Bieńkowskiej "poprawieniem humoru"...
Nie ma żartów ze złem. To się zaczyna zawsze od figlarnych sytuacji. Zło nie objawia siebie przecież jako zło, ale podszywa się pod dobro. Ludzie o pewnym statusie społecznym nie powinni reklamować takich rzeczy.