W środę w Sejmie Krystyna Pawłowicz podeszła do reporterki TVN24 Agaty Adamek i powiedziała: - Dlaczego pani przezywa mnie w swoich komentarzach? Przeczytała pani mój tekst o tym, że władza, która jest zdobywana przy fałszowanych wyborach, nie ma legitymacji. Zapytała pani poszczególnych posłów, a na koniec mówi pani, że można to nazwać idiotyzmem - tłumaczyła Krystyna Pawłowicz. Pod adresem dziennikarki skierowała również kilka niemiłych epitetów.
Krystyna Pawłowicz przypisała Adamek słowa wiceministra zdrowia, gdy Sławomir Neumann na antenie TVN24 komentował oskarżenia polityków PiS, jakoby doszło do sfałszowania wyborów samorządowych. Później Agata Adamek przytaczała wypowiedzi wiceministra zdrowia: "Gdy zapytać innych polityków spoza Prawa i Sprawiedliwości jak rozumieją zachętę Jarosława Kaczyńskiego do przyjazdu do Warszawy na marsz 13 grudnia i jak rozumieć słowa Krystyny Pawłowicz, padają różne oceny, m.in. pojawia się słowo i określenie rzadko spotykane w bardzo barwnym i tak języku politycznym polskiego parlamentu, a mianowicie słowo: idiotyzm" - mówiła Adamek.

Fot. Facebook