Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wybory prezydenckie 2015 w miesięcznicę smoleńską? „Mam nadzieję, że nikt nie zakaże marszu”

Sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej poinformował, że pierwsza tura wyborów prezydenckich 2015 odbędzie się prawdopodobnie 10 lub 17 maja.

Autor:

Sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej poinformował, że pierwsza tura wyborów prezydenckich 2015 odbędzie się prawdopodobnie 10 lub 17 maja. – Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł, aby zakazać marszu po mszy, bo są wybory. Te obchody zawsze miały inny charakter, nie miały charakteru czysto politycznego – mówi portalowi niezalezna.pl prof. Krzysztof Szczerski, poseł PiS.

PKW podała termin pierwszej tury wyborów prezydenckich. Ma to być 10 albo 17 maja 2015 r. 10 maja to dobra data? 

– Data wyborów tydzień po uroczystościach trzeciomajowych sprzyja prezydentowi w tym sensie, że będzie przewodniczył oficjalnym uroczystościom państwowym. Zapewne więc przyszłoroczny 3 maja będzie bardzo politycznym świętem w sensie kampanii. To jednak nie data rozstrzygnie o wyborach, ale kampania. Prezydent Komorowski jest prezydentem przeszłości, a Andrzej Duda – przyszłości. Prezydent mówi, że o Polsce swoich marzeń śnił 25 lat temu i ten sen mu się spełnił, a Andrzej Duda śni o Polsce swoich marzeń teraz. Więc data nie będzie tutaj ostatecznie rozstrzygająca, bo między tymi osobami jest diametralna różnica.

10 każdego miesiąca to też dzień miesięcznic smoleńskich, odbywających się w wielu miastach Polski. Ta data wypada również miesiąc po obchodach piątej rocznicy tragedii w Smoleńsku. Czy msza św. w warszawskiej archikatedrze i przemarsz 10 maja pod pałac prezydencki nie byłyby traktowane jak łamanie ciszy wyborczej?
– Trzeba byłoby to zorganizować tak, aby nie zakłócić ciszy wyborczej. Myślę, że rządzący też by zrozumieli, że przemarsz będący upamiętnieniem ofiar katastrofy smoleńskiej nie jest marszem politycznym, ani marszem kampanijnym. Pochód pamięci to nie jest efekt bieżącej polityki, ale hołd dla ofiar. Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł, aby zakazać marszu po mszy, bo są wybory. Te obchody zawsze miały inny charakter, nie miały charakteru czysto politycznego.

A propozycja drugiej alternatywnej daty wyborów prezydenckich, czyli 17 maja?
– Czy ta data kojarzy się dziś z czymś? Chyba nie. Problem jednak polega na tym, że prezydent Komorowski już prowadzi kampanię, cały czas twierdząc, że jej nie prowadzi. To jest igranie z opinią publiczną. Bo to jest kampania za pomocą urzędu jaki się sprawuje. Każda kolejna możliwość jaką będzie miał: ordery, odznaczenia, rocznice… będą wprzęgnięte w jego kampanię wyborczą. Będziemy więc mieli do czynienia z intensywną kampanią prezydencką, która zostanie ogłoszona chyba jak najpóźniej, bo wtedy są to koszty i wydatki, które należy liczyć.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane