Mucha z innymi aktorami, występowała w USA w spektaklu „Single i remiksy”. Została zakwaterowana w Wellington Hotel na Manhattanie. Kiedy tuż przed północą wracała do pokoju, doszło do słownej awantury z obsługą hotelu. – O incydencie poinformował nas personel hotelu. Zadzwoniłem do Ani i powiedziałem, że musi do godziny 12 w południe opuścić hotel. Niestety, ona ten nakaz zlekceważyła. Pojawiła się tam około 4 po południu. Do pokoju weszła więc w asyście ochrony i w jej obecności musiała się spakować i opuścić hotel – poinformował se.pl PMB Music Production, promotor występu polskich artystów.
– Anna nie została wyrzucona z hotelu, tylko ze względu na brak zapewnienia odpowiednich warunków hotelowych przez organizatora występów w USA sama zmieniła hotel – skomentowała menedżerka Muchy Małgorzata Matuszewska.