Jakby Pan zachęcił Polaków do udziału w Marszu 13 grudnia?
Wszyscy, którzy nie mają zaufania do instytucji państwa w kontekście wydarzeń smoleńskich, kolejnych wyborów budzących wątpliwości czy ograniczania praw opozycji w Polsce - ci wszyscy powinni pójść na marsz i powiedzieć, że już dość takiej fasadowej demokracji.
A co powiedziałby Pan tej części mieszkańców stolicy, którzy takim manifestacjom przyglądają się z dystansem i zostają w domu?
Idą ci, którym nie jest obojętne to, co się dzieje w Polsce. Reszta woli robić zakupy i interesować się sprawami domowymi, które też są ważne, ale jeśli człowiek umie zatroszczyć się też o swoją matkę-ojczyznę i dziedzictwo - to jest pełnym człowiekiem. A jak widzi się tylko czubek własnego nosa to znaczy, że nie stać na zaangażowanie intelektualne czy emocjonalne, aby angażować się pełniej jako obywatel.
Tu muszę z żalem powiedzieć, że wielu ucieka w cieplutką i miękką emigrację wewnętrzną, którą przerabialiśmy już parę razy w historii. Może to zmęczenie ludzi, może brak odwagi… nie wiem jak to tłumaczyć. Na szczęście, jest parę milionów ludzi domaga się nadal realizacji swoich marzeń.
Przyjdą na marsz pana koledzy z kręgów aktorskich, artystycznych?
Nie wiem. Nie bywam w tych kręgach mniej więcej od 5 lat, a na pewno od czasu Smoleńska. Nie żebym się obraził, bywam po prostu wśród zwykłych ludzi i mnie kręgi bufetowo-bankietowe nie za bardzo już interesują.
W sobotę, 13 grudnia 2014 r., ulicami Warszawy przejdzie Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów. Od godz. 12.30 w portalu niezalezna.pl rozpocznie się relacja z manifestacji. Zapraszamy do śledzenia z nami wydarzenia minuta po minucie.