Choć art. 37 pkt 1. ustawy o Radzie Ministrów stanowi, że "Minister wykonuje swoje zadania przy pomocy sekretarza i podsekretarzy stanu, gabinetu politycznego oraz dyrektora generalnego urzędu" to w MSW jednak sekretarzy stanu, a więc pierwszych zastępców pani minister jest dwóch. Od czwartku dodatkowym sekretarzem stanu jest w MSW dotychczasowy podsekretarz, Grzegorz Karpiński, którego awans związany jest z wynikiem II tury wyborów samorządowych. Poseł PO Marek Wojtkowski odchodząc z Sejmu na fotel prezydenta miasta Włocławka zwolni miejsce, na które wejdzie kolejny pod względem ilości zdobytych głosów na toruńskiej liście PO - właśnie Grzegorz Karpiński. Jako podsekretarz stanu Grzegorz Karpiński nie mógłby zasiąść w Sejmie, ale dzięki takiemu awansowi - jako sekretarz - już będzie mógł.
To nie koniec kolesiostwa, bo podobnie jest w resortach infrastruktury i rozwoju oraz Ministerstwie Finansów. Stanowiska sekretarzy stanu zajmują w nich oczywiście osoby, będące jednocześnie posłami. Obchodząc przepis ustawy o Radzie Ministrów administracja stosuje w ich wypadku zabieg powoływania pełnomocnika rządu; poseł Zbigniew Rynasiewicz jest więc w MIR pełnomocnikiem rządu ds. zarządzania infrastrukturą drogową, a Izabela Leszczyna w Ministerstwie Finansów - "Pełnomocnikiem Rządu ds. Informacji i Edukacji Finansowej w Zakresie Budżetu, Finansów Publicznych i Instytucji Finansowych oraz Ochrony Finansów Publicznych".
Przy wykorzystaniu tego samego wybiegu Grzegorzowi Karpińskiemu powierzono w MSW funkcję... pełnomocnika rządu ds. systemów informacyjnych; wizowego i Schengen, choć tę rolę Karpiński mógłby też pełnić jako podsekretarz.
Ministerstwo Gospodarki jest jednak w tych gierkach na czołowym miejscu - od dwóch tygodni urzęduje tam aż trzech sekretarzy stanu.